Przychodzi mężczyzna do apteki.
Widzi, że aptekarka ma tampon za uchem.
- Przepraszam, ale pani ma tampon za uchem.
- Acha, teraz wiem gdzie mój ołówek.
Oceń:
Zadowolonych ocen: 91%
Podziel się:
Kategorie: Dowcipy O aptekarzach

Do apteki wchodzi blondynka i rozgląda się nie pewnie. W końcu pyta aptekarza :
- Czy są testy ciążowe?
- Tak, są.
- A trudne maja pytania?
Oceń:
Zadowolonych ocen: 33%
Podziel się:
Kategorie: Dowcipy O aptekarzach, Kawały o Blondynce

W aptece:
- Jest kwas acetylosalicylowy?
- Cchodzi pani o aspirynę?
- Tak, ciągle zapominam tej trudnej nazwy.
Oceń:
Zadowolonych ocen: 100%
Podziel się:
Kategorie: Dowcipy O aptekarzach

Przychodzi koleś do apteki i pyta:
- Poproszę truciznę.
Farmaceutka na to:
- A ma pan receptę?
A on na to:
- A zdjęcie teściowej nie wystarczy?
Oceń:
Zadowolonych ocen: 92%
Podziel się:
Kategorie: Dowcipy O aptekarzach, Kawały o Teściowej

Przychodzi 18 letnia dziewczyna do apteki i mówi:
- Poproszę dowcipne środki antykoncepcyjne
- Jakie? - pyta się sprzedawczyni
- No dowcipne - odpowiada dziewczyna
- koleżanka mi mówiła, że środki antykoncepcyjne dzieli się na doustne i dowcipne.
Oceń:
Zadowolonych ocen: 67%
Podziel się:
Kategorie: Dowcipy O aptekarzach, Dowcipy o Laskach

Blondynka w aptece:
- Poproszę acidum acetylsalicilicum!
- Pani chodzi o aspirynę? - pyta aptekarka.
- No właśnie. Nie mogę zapamiętać tej polskiej nazwy.
Oceń:
Zadowolonych ocen: 50%
Podziel się:
Kategorie: Dowcipy O aptekarzach, Kawały o Blondynce

Przychodzi pacjent do farmaceuty prosto od lekarza.
Farmaceuta pyta się:
- Kiedy pan był u lekarza?
- Przed chwilą
- On wypisał mi panie magistrze receptę, której ja nie rozumiem.
Na recepcie jest napisane tak: WNDDBJMITGPZPK
Farmaceuta podpity rozszyfrował receptę :
- Wrzód na d*pie daj byle jaką maść i tak gówno pomoże z poważaniem Konrad
Oceń:
Zadowolonych ocen: 50%
Podziel się:
Kategorie: Dowcipy O aptekarzach, Kawały o Lekarzach

- Dlaczego sprzedałeś panu, który miał kaszel środek na przeczyszczenie?
- Popatrz przez okno - stoi teraz na ulicy, bo boi się kaszlnąć!
Oceń:
Zadowolonych ocen: 75%
Podziel się:
Kategorie: Dowcipy O aptekarzach, Dowcipy o Laskach

Kolejka w aptece.
Pierwszy klient podchodzi do okienka, daje receptę, aptekarz mówi:
- 320 złotych proszę.
Drugi podchodzi, daje receptę, aptekarz mówi mu:
- 340 złotych.
Trzeci podchodzi, aptekarz mówi mu:
- 390 złotych.
Czwarty facet w kolejce się lekko poddenerwował i mówi:
- Panie mgr, wszyscy idziemy od tego samego lekarza, wszyscy mamy taki sam lek na recepcie, dlaczego jedni płacą mniej, a inni więcej?
Mgr odpowiada:
- No wie pan, mamy taki kod z lekarzem, taką umowę....
Facet się zdenerwował i mówi:
- Panie, niech pan nam powie co to za lek, dlaczego ma inną cenę? Na recepcie było napisane: CC NWCMJDMCC.
Klienci zaczęli nerwowo naciskać na aptekarza, bardzo chcieli, żeby im przeczytał co to znaczy, co to za lekarstwo...
W końcu aptekarz pod wpływem nacisku zaczął czytać z rumieńcami na twarzy:
- Cześć Czesiek, Nie Wiem Co Mu Jest, Daj Mu Co Chcesz.
Oceń:
Zadowolonych ocen: 71%
Podziel się:
Kategorie: Dowcipy O aptekarzach, Dowcipy o Facetach, Kawały o Lekarzach