Naukowcom udało się skrzyżować złotą rybkę z rekinem – spełni Dowcip #50196 Naukowcom udało się skrzyżować złotą rybkę z rekinem - spełnia trzy ostatnie życzenia.
Podziel się:
Dodano: 07.02.20
Lew chciał poznać dokładną wagę każdego zwierzaka.
Bierze więc notes i idzie do antylopy:
- Antylopa, ile ważysz?
- 80 kilo.
- Zapisane.
Idzie do krokodyla:
- Krokodylu, ile ważysz?
- 110 kilo.
- Zapisane
Idzie do zajączka:
- Zając, ile ważysz?
- 60 kilo.
Lew, nieco poddenerwowany znów pyta:
- Zając, ile ważysz?
- 60 kilo.
- Zając, bez jaj, ile ważysz?
- A bez jaj to jakieś 2 kilo.
Oceń dowcip #2229:
Podziel się:
Młoda blondynka modli się wieczorem:
-Panie Boże spraw aby Wiedeń był stolicą Francji...
-Co Ty wygadujesz córeczko? Czemu Wiedeń miałby być stolicą Francji
-Bo tak napisałam na klasówce z geografii.
Oceń dowcip #1709:
Podziel się:
- Synku, chciałbyś mieć braciszka?
- Tak, tato!
- To śpij już..
Podziel się:
Po południu w lesie panuje wielki spokój.
Miś właśnie robi sobie drzemkę i nagle wyskakuje zając i woła:
- A ja mam sklep i mam w nim wszystko!
No a miś tak sobie myśli:
- Dobra zając, zobaczymy czy masz tam wszystko.
Miś idzie do sklepu zająca i mówi:
- Daj mi dwa kilo nic.
A zając tak myśli i mówi:
- No to chodź tu panie misiu.
I prowadzi misia do piwnicy i się pyta:
- Widzisz coś.
A miś na to:
- Nie.
Na to zając:
- No to bierz dwa kilo i spadaj!
Oceń dowcip #3751:
Podziel się:
Podczas wizyty w Anglii Aleksander Kwasniewski został zaproszony na
herbate do Krolowej. Kiedy rozmawiali zapytal ja, jaka jest mocna strona
jej wladzy? Krolowa odpowiedziala, iz otacza sie inteligentnymi ludzmi.
- Po Wasza Wysokosc rozpoznaje, ze sa inteligentni? - spytał Kwasniewski.
- Coz, po prostu zadaje im odpowiednie pytania - odpowiedziala Krolowa
- pozwol mi zademonstrowac.
W tym momencie Krolowa bierze słuchawke i dzwoni do Tony"ego Blaira:
- Panie premierze, prosze opowiedziec na nastepujace pytanie:
Panska matka ma dziecko i panski ojciec ma dziecko, ale nie jest ono
Panskim bratem ani siostra - kto to jest?
- Oczywiscie to ja nim jestem.
- Doskonale - odpowiada Krolowa - dziekuje bardzo i dobranoc.
Odklada słuchawke i mowi:
- Czy teraz już Pan rozumie, Panie Prezydencie?
- Tak. Jestem niezmiernie wdzieczny. Nie moge sie doczekac by zastosowac ten
sposob!!!
Po powrocie do Warszawy Kwasniewski decyduje poddac testowi
premiera - Leszka Millera. Wzywa go do Palacu Prezydenckiego i pyta:
- Leszku, chciałbym Ci zadac jedno pytanie, Ok?
- Alez oczywiscie, nie krepuj się, jestem gotow...
- Posluchaj, twoja matka ma dziecko i twoj ojciec ma dziecko, ale
nie jest ono twoim bratem ani siostra - kto to jest?
Miller chrzaka, kaszle i w koncu odpowiada:
- Czy mogłbym sie zastanowic i wrocic z odpowiedzia?
Kwasniewski zgadza sie i Miller wychodzi. Natychmiast zwołuje zebranie
klubu parlamentarnego SLD, po czym głowia sia nad zagadka przez
kilkanascie godzin, ale nikt nie wpada na rozwiazanie. W koncu, w akcie
desperacji,Miller dzwoni do Korwina Mikke i przedstawia mu problem:
- Niech pan posłucha, jak to moze byc: panska matka ma dziecko i
panski ojciec ma dziecko, ale nie jest ono Panskim bratem ani siostra -
kto to jest? (Lebski z niego facet, mysli Miller, studiowal cybernetyke, na
pewno znajdzie odpowiedz...)
Mikke odpowiada bez zastanowienia:
- To ja, oczywiscie.
Uradowany Miller wraca biegiem do Pałacu Prezydenckiego, odnajduje
Kwasniewskiego i krzyczy:
- Mam, mam! Wiem kto to jest! To Janusz Korwin Mikke!!!
Na co Kwasniewski robiąc zdegustowana minę:
- Zle idioto!!! To Tony Blair !
Podziel się:
Zebranie w dużej korporacji, menedżer projektu do zebranych pracowników:
- Zrobimy sobie burzę mózgów.
- A na czym to polega?
- Po prostu mówicie pierwsze rzeczy, jakie przyjdą wam do głowy...
- Spierdalaj!
Podziel się:

Wchodzi zięć do domu, rozpina koszulę na klacie i mówi do teściowej:
- Niech mi tu mama pluje.
- No co Ty zięciu, jakbym mogła - mówi teściowa.
- No niech mi tu mama pluje, bo lekarz kazał mi się smarować jadem żmii.

Podziel się:
Jaś i Małgosia idąc przez las zgrzeszyli.
Pobożny Jaś postanowił, że pójdą do najbliższego kościoła wyspowiadać się.
- Proszę księdza zgrzeszyłem z Małgosią - wyznaje Jaś.
- Proszę księdza zgrzeszyłam z Jasiem dwa razy - mówi Małgosia.
- Jak to - mówi ksiądz - Jaś powiedział, że jeden raz?
- On zapomniał proszę księdza, że jeszcze będziemy wracać przez ten las...
Oceń dowcip #2053:
Podziel się:

Parafianka pyta księdza:
- Proszę księdza, czy nasza parafia jest przygotowana na koronawirusa?
- Tak, oczywiście.
- A w jaki sposób?
- Dokupiłem pół hektara cmentarza.

Podziel się:
Pani do Jasia:
- Jasiu znasz Mickiewicza, Sienkiewicza i Makuszyńskiego?
- A czy pani zna Łysego, Grubego lub Zenka?
- Nie...
- To co mnie pani straszy swoją bandą?!
Oceń dowcip #1465:
Podziel się:
- Nie rozumiem, jak jeden człowiek może robić tyle błędów - mówi nauczycielka do ucznia.
- Wcale nie jeden -odpowiada uczeń.
- Pomagali mi brat i siostra.
Oceń dowcip #556:
Podziel się:
Nauczycielka na lekcji:
- Kowalski, dlaczego nie masz w zeszycie wczorajszego tematu lekcji?
- bo to nowy zeszyt
- a gdzie stary?
- stary w robocie
Podziel się: