Nauczycielka do Jasia Dowcip #1716 Nauczycielka do Jasia:
- Jasiu dlaczego nie było Cię wczoraj w szkole?
- Bo mama wyprała mi skarpetki.
- I to był powód, żeby nie iść na sprawdzian?
- Nie, proszę pani, ale na tych skarpetkach miałem ściągę.
Oceń dowcip #1716:
Podziel się:
Dodano: 14.11.14
Instrukcja jak utopić blondynkę:
- Zapukaj do łodzi podwodnej - ona na pewno otworzy.
Oceń dowcip #5264:
Podziel się:
Policjant na komisariacie sporządza protokół. Pyta kolegi:
- Jak się pisze "róże"?
- To akurat wiem, bo moja żona ma na imię Róża. U zamknięte i Z z kropką - odpowiada kumpel.
- Ok. Dzięki - mówi radośnie policjant i pisze dalej: "Podejrzany wszedł na balkon po róże spustowej."
Podziel się:
Co to jest całowanie?
Przerzucanie śliny od gęby do gęby.
Oceń dowcip #2009:
Podziel się:
Idealna żona powinna być jak karaluch.
Widzisz ją albo w nocy, albo w kuchni.
Oceń dowcip #3231:
Podziel się:
Spotyka sie dwoch kumpli na piwie.
- Stary co tam u Ciebie slychac?? Opowiadaj.
- A wiesz jest w sumie OK. Otworzylem swoj wlasny biznes.
- Ooooo. Super. Co to jest??
- Prowadze burdel.
- Powaznie?? Ty a jak tam z cenami u Ciebie??
- Lodzik 70 zł. Seks analny od tylu 150zł.
- A miedzy cycki ile??
- Miedzy cycki...nie mam tego w uslugach.
- Nie masz miedzy cycyki?? W kazdym burdelu mozna sobie na to pozwolic.
- Nie wykluczone ze i u mnie to bedzie, ale wiesz stary....narazie jestem sam.
Podziel się:
Przed ślubem:
Ona - Ciał Janek.
On - No nareszcie, już tak długo czekam.
Ona - Może chcesz żebym poszła?
On - Nie! Co Ci przyszło do głowy? Sama myśl o tym jest dla mnie straszna!
Ona - Kochasz mnie?
On - Oczywiście, o każdej porze dnia i nocy.
Ona - Czy mnie kiedyś zdradziłeś?
On - Nie! Nigdy! Dlaczego pytasz?
Ona - Chcesz mnie pocałować?
On - Tak, za każdym razem i przy każdej okazji.
Ona - Czy byś mnie kiedykolwiek uderzył?
On - Zwariowałaś? Przecież wiesz jaki jestem.
Ona - Czy mogę Ci zaufać?
On - Tak.
Ona - Kochanie.
Siedem lat po ślubie:
Czytajcie od dołu...
Oceń dowcip #1963:
Podziel się:
Przyjechał chłop ze wsi do miasta, a że podróż była długa to strasznie zgłodniał.
Postanowił więc skorzystać z okazji i zjeść coś wykwintnego.
Szedł więc przez miasto i zobaczył lokal z dużym napisem DANCING. Wszedł więc do środka i mówi do kelnera:
- poproszę DANCING
Kelner zgłupiał, ale idzie do kuchni i mówi, że siedzi tam jakiś wieśniak i chce zjeść dancing.
Niewiele myśląc kucharz zdjął spodnie, zesrał na środek talerza przybrał sałatą i pomidorami i kazał zanieść.
Po pewnym czasie kelner podchodzi do wieśniaka i pyta:
- Jak panu smakuje?
A wieśniak na to:
- Jak bym nie wiedział, że to DANCING to powiedziałbym, że to gówno.
Oceń dowcip #3690:
Podziel się:
Chuck Norris nie jest gruby, to inni są niedożywieni.
Oceń dowcip #930:
Podziel się:
Nauczycielka pyta się Jasia na lekcji polskiego:
- Jasiu, jeśli powiem, że "Ja wychodzę za mąż", to jaki to będzie czas?
- Najwyższy - odpowiada chłopiec.
Podziel się:

Co to jest: Wisi u sufitu i grozi?
- Żarówka firmy Osram.

Podziel się:
Wchodzi Jasiu do pokoju swoich rodziców i widzi, jak się kochają.
W pewnej chwili ojciec pyta się mamy:
- Co chcesz pod choinkę? Chłopca, czy dziewczynkę?
A Jasiu na to zdejmuje spodnie, wypina się i mówi:
- A ja chcę rowerek!
Oceń dowcip #607:
Podziel się:
Dziadek do wnuczka:
Są dwa typy kobiet: warte ch*ja synku albo ch*ja warte?
innych nie ma...
Podziel się: