Najlepszy kawał zaczyna się w domu u teściowej. Dowcip #2264 Najlepszy kawał zaczyna się w domu u teściowej.
Oceń dowcip #2264:
Podziel się:
Dodano: 16.09.20
Juhas widzi bacę prowadzącego duże stado owiec.
- Dokąd je prowadzicie?
- Do domu. Będę je hodował.
- Przecie nie macie obory, ani zagrody! Gdzie będziecie je trzymać?
- W mojej izbie.
- Toż to straszny smród!
- Cóż, będą się musiały przyzwyczaić.
Oceń dowcip #5231:
Podziel się:
Wchodzi mąż do domu i w progu krzyczy:
- Kochanie pakuj się, wygrałem w lotka
- Wyjeżdżamy? - dopytuje się żona
- Nie.wypier**laj!
Oceń dowcip #1660:
Podziel się:
"Nie dotykać!" - musi być jedną ze straszniejszych rzeczy do przeczytania w języku Brailla...
Podziel się:
Do myśliwego przyszedł kolega w odwiedziny. Ogląda jego trofea i spostrzega w śród nich głowę kobiety.
- A to co? - pyta zdziwiony
- A... to moja teściowa - odpowiada myśliwy
- A czemu ona taka uśmiechnięta?
- Bo do końca myślała że żartuję.
Podziel się:
Hrabina mówi do Hrabiego:
- Może podam kolację?
- Bez sensu.
- To może pójdziemy na spacer?
- Bez sensu.
- A może opowiem zagadkę?
- No dobra niech będzie.
- Co to jest ciepłe, owłosione i wchodzi do dziury?
- ch*j!
- A nie bo myszka.
- Mysz w piździe, bez sensu.
Oceń dowcip #5482:
Podziel się:
Blondynka przyszła do fryzjera ze słuchawkami na uszach.
Pod żadnym pozorem nie pozwalała w czasie strzyżenia ściągnąć sobie słuchawek.
Jednak fryzjer niechcący zahaczył o słuchawki i te spadły na ziemię.
Wtedy blondyna zakrztusiła się, złapała za krtań, aż w końcu padła nieruchomo na ziemię.
Fryzjer przyłożył słuchawki do uszu i usłyszał:
- Wdech, wydech, wdech, wydech...
Oceń dowcip #5286:
Podziel się:
Siedzi Lepper na łące puszcza bąki śmierdzące,
Przyszedł Giertych i go zbił,
Lepper pierdnął Giertych zgnił.
Oceń dowcip #3611:
Podziel się:
Dlaczego jaskiniowcy ciągli swoją kobietę do jaskini za włosy ???

- bo gdyby ciągli za nogi to by piachu nabrała
Podziel się:
W co wierzą Świadkowie Jehowy?
- Że ktoś z nimi będzie chciał rozmawiać.
Podziel się:
Szczyt bezczelności:
Zapytać się powodzianina jak mu się powodzi,
On odpowie: nie przelewa mi się!
Oceń dowcip #762:
Podziel się:

Jasiu marudzi ojcu:
- Tato ja chcę na sanki!
- Jestem zmęczony - odpowiada ojciec - Nie ma mowy.
- Tatusiu chodź! Wszystkie dzieci chodzą na sanki.
Po dziesięciu minutach ojciec się poddał i poszedł z synem na sanki.
Minęło pół godziny a dziecko znowu marudzi:
- Tato chodź do domu, ja już nie chcę, już nie pójdę więcej na sanki, ale chodź do domu.
- Nie gadaj tyle, tylko ciągnij!

Podziel się:
- Idziesz z psem na spacer i bierzesz ze sobą tyle pieniędzy! Po co ci one? - pyta żona.
- Na wszelki wypadek! - odpowiada mąż.
- Na wszelki wypadek to i ksiądz też ma! - mruczy żona.
Oceń dowcip #2652:
Podziel się: