Na stacji benzynowej blondynce zatrzasnęły się kluczyki

Na stacji benzynowej blondynce zatrzasnęły się kluczyki.
Obok niej przejeżdża dwóch facetów.
Jeden zaczyna się śmiać w głos.
Drugi się pyta:
– Z czego się tak śmiejesz?
– Bo tamta blondynka próbuje wyciągnąć kluczyki drucikiem.
– Co w tym takiego śmiesznego?
– Bo w środku siedzi druga blondynka i mówi – trochę w lewo, trochę w prawo.