– Na początek proponuje pani 10 milionów plus premia – mówi p Dowcip #3295 - Na początek proponuje pani 10 milionów plus premia - mówi prezes do nowo przyjmowanej sekretarki, po czym dodaje, lustrując ją wzrokiem: - Choć, hmmm, z przyjemnością dałbym pani dwanaście.
- Z przyjemnością, panie prezesie, to ja biorę dwadzieścia!

Oceń dowcip #3295:
Podziel się:
Dodano: 15.11.14
Złodziej upatrzył sobie stary dom.
Wchodzi tam i słyszy:
- Uważaj, Anioł Cię widzi - ignoruje to.
Po chwili ten sam głos:
- Uważaj, Anioł Cię widzi - znowu to ignoruje.
Za chwilę jeszcze raz:
- Uważaj, Anioł Cię widzi!!! - Złodziej świeci latarką w tamtą stronę i widzi papugę, pyta:
- Jak się nazywasz?
- Kleopatra
- Co za głupek nazwał papugę Kleopatrą - śmieje się złodziej
- Ten sam co nazwał Rodwailera Anioł - odcina się papuga
Oceń dowcip #772:
Podziel się:

Któregoś tam pięknego wieczoru jeździliśmy z kolegami w poszukiwaniu klem,
bo samochód nie chciał odpalić. Trafiliśmy w końcu na stację benzynację
naszego monopolisty, za kasą urocze dziewczę, więc kolega podchodzi (wiadomo
dziewczę to dziewczę) i pyta się:
- Są klemy?
Pani obsługująca z rozbrajającym uśmiechem również pyta:
- Do ląk czy do twarzy?

Podziel się:
Przychodzi zasmucony Jasiu do szkoły i pani się go pyta:
- Jasiu czemu jesteś taki smutny?
- Bo mojego dziadka przejechał walec.
- Och Jasiu jak mi przykro.
Na następny dzień Jasiu przychodzi jeszcze smutniejszy i pani się go pyta:
- Jasiu czemu jesteś taki smutny?
- Bo mojego tatę przejechał walec.
- Jasiu naprawdę mi przykro.
Na następny dzień Jasiu przychodzi uśmiechnięty a pani się go pyta:
- Jasiu czemu jesteś taki wesoły?
- Bo moją mamę przejechał walec.
- No i co Ty teraz Jasiu będziesz robił?
- Jak to co?! Dalej będę walcem jeździł.
Oceń dowcip #4223:
Podziel się:
Przychodzi Jasio do szkoły i mówi:
- przepraszam za spóźnienie ale tam stal taki pan i dal mi fajkę a ja musiałem ją skończyć
- ale Ty nie palisz a poza tym kto to był?
- mój tata.
Oceń dowcip #3153:
Podziel się:
Jasiu idzie z Małgosią do jej domu i Małgosia mówi:
- Jasiu choć ze mną do domu
- nie
- bo powiem mamie
- no dobra
- Jasiu choć ze mną do kuchni
- nie
- bo powiem mamie
- no dobra
- Jasiu choć ze mną do pokoju
- k**wa, nie tym razem się nie dam nabrać
- bo powiem mamie, że przeklinasz
- no dobra
- Jasiu choć ze mną do sypialni
- nie
- bo powiem rodzicom
- no dobra
- Jasiu zasłoń roletę
- nie k**wa
- bo powiem tacie
- no dobra
- Jasiu choć ze mną pod kołdrę
- nie nie nie
- bo powiem rodzicom
- no dobra
- zobacz jak fajnie świeci mi zegarek.
Oceń dowcip #3283:
Podziel się:
Jasio chwali się kolegom z podwórka:
- A my to już teraz mamy wszystko!
- Skąd wiesz?
- Bo tak mama powiedziała. Jak tata wrócił z sanatorium i przywiózł ze sobą syfilis, to mama krzyczała, że tylko tego nam brakowało!
Oceń dowcip #5029:
Podziel się:
Dlaczego blondynka ma zawsze mokre włosy, kiedy kładzie się spać?
Bo na dobranoc daje buziaka złotej rybce.
Oceń dowcip #6102:
Podziel się:

Baca stanął przed sądem, został oskarżony o posiadanie broni bez zezwolenia.
- Baco - mówi sędzia - co macie na swoją obronę?
- Czołg w stodole! - odpowiada hardo baca.

Podziel się:
Wysiada dwóch Cyganów z autobusu:
-Ty, widziałeś jaki zajebisty zegarek miał ten gość, co stał przed nami?
-Nie.
-No to patrz.
Podziel się:
Jedzie rycerz na koniu.
Dojeżdża do skrzyżowania, przy którym siedzi czarownica.
Mówi do niego:
- Możesz pójść w lewo, ale tam są kanibale i cię zjedzą. Możesz też pójść prosto, ale tam są dzikie zwierzęta, które cię zjedzą. A jeśli pójdziesz w prawo, to coś cię pop**rdoli.
Rycerz myśli: "W lewo nie pójdę, bo mam taką zasadę, że nie chodzę w lewo. Prosto nie pójdę, bo są te zwierzęta. A w prawo nie pójdę, bo mnie coś pop**rdoli. Hmmm... Co mi tam, pójdę w prawo!"
Jak pomyślał, tak zrobił.
Jedzie, jedzie, a tam widzi pięciogłowego smoka pijącego wodę z rzeki.
Wziął więc miecz, i CIACH, CIACH, CIACH, CIACH, uciął smokowi cztery głowy.
A smok na to:
- Chyba cię pop**rdoliło
Oceń dowcip #5028:
Podziel się:
Pewnego dnia w wiosce Indian przychodzi do szamana jeden z ludzi i mówi:
- Czarownik, czarownik, wódz umiera!
- Umyjcie go w błocie - powiedział.
Za godzinę przychodzi ten sam człowiek i mówi:
- Czarownik, to nie pomaga!
- Nałóżcie mu jaja na oczy - powiedział.
Za pół godziny przychodzi ten sam człowiek i mówi:
- Czarownik, wódz umarł!
- A nałożyliście mu jaja na oczy?
- Dociągnęliśmy tylko do pępka.
Oceń dowcip #5339:
Podziel się:
Polaka, Ruska i Niemca złapał diabeł. Diabeł im powidział że mają przynieść jakiegoś kwiatka.
Polak przyniósł stokrotkę.
Niemiec przyniósł różę.
Diabeł im to kazał wsadzić w d*pę.
Polak wsadził i nic.
Diabeł się pyta Niemca:
- Dlaczego płaczesz?
On odpowiada:
- Bo mnie boli.
- A dlaczego się śmiejesz?
- Bo rusek niesie kaktusa!
Oceń dowcip #4665:
Podziel się: