Na lekcji języka polskiego nauczyciel pyta:
- Czym będzie wyraz "chętnie" w zdaniu: "uczniowie chętnie wracają do szkoły po wakacjach"?
Zgłasza się Jasio:
- Kłamstwem, panie profesorze...
Oceń:
Zadowolonych ocen: 87%
Podziel się:
Kategorie: Kawały o Jasiu

Zobacz podobne:

Małgosia wyszła na dwór.
Jasiu z kolegami przyszli i proszą Małgosię, aby weszła na drabinkę wtedy chłopcy dadzą jej 3 zł.
Małgosia wchodzi na drabinkę.
Gdy z niej zeszła, chłopcy dali jej 3 zł.
Małgosia pobiegła do mamy i woła:
- mamo mamo weszłam na drabinkę i chłopcy dali mi 3 zł.
- Małgosiu oni chcieli zobaczyć twoje majteczki.
Następnego dnia Jasio znowu przychodzi z kolegami i mówi, żeby weszła znowu na drabinkę tylko trochę wyżej wtedy dadzą jej 5 zł. Małgosia weszła na drabinkę a chłopcy dali jej 5 zł.
Małgosia poszła do mamy i mówi:
- mamo, mamo dostałam od Jasia 5 zł za to, że weszłam na drabinkę tylko trochę wyżej.
- Małgosiu oni przecież chcieli zobaczyć twoje majteczki.
Nazajutrz Jasiu znów prosi Małgosie, żeby weszła na drabinkę ale trochę wyżej to da jej 10 zł.
Małgosia weszła i dostała 10 zł.
Poszła do mamy i mówi:
- mamo, mamo dostałam 10 zł za to że weszłam na drabinkę tylko trochę wyżej
- Małgosiu przecież ci powtarzałam, że oni chcą zobaczyć tylko twoje majteczki
- ale dziś ich przechytrzyłam i nie założyłam majteczek.
Oceń:
Podziel się:
Kategorie: Kawały o Jasiu

Przychodzi Jasiu ze szkoły i pyta tatę, mam na zadanie napisać co to jest partia, co to jest naród i co to jest rząd.
Tata mówi: Jasiu powiem ci tak obrazowo, rząd to ja jestem, mama to partia a naród to ty jesteś, rozumiesz?? A teraz masz tu piątkę i idź na lody.
Jasiu poszedł ale szybko wrócił i kiedy otworzył drzwi zobaczył jak tata mamę bzyka i krzyknął, tato nareszcie zrozumiałem, rząd bzyka partie a naród głodny chodzi.
Oceń:
Podziel się:
Kategorie: Kawały o Jasiu, Dowcipy O polityce

Mama mówi do Jasia:
- Jasiu, przynieś z piwnicy słoik dżemu.
Jasiu zrobił jak mama kazała. Sięga ręką po dżem, lecz niechcący go trącił i słoik roztrzaskał się na podłodze. Spanikowany Jasiu wraca do domu i myśli:
- Co ja teraz zrobię... Mama będzie taka zła!
Po powrocie, mama od progu pyta Jasia:
- Przyniosłeś to, o co cię prosiłam?
- Mamoo... no boo... Jak byłem w piwnicy, to kot sąsiadki trącił łapą słoik i się rozbił!
- Jasiu, nasza sąsiadka nie ma kota!
- To znaczy... pies sąsiadki..
- Jej pies nie żyje od roku!
- Chciałem powiedzieć, że to mysz zrobiła...
- Nie może być, w naszej piwnicy nigdy nie ma myszy!
Jasiu, któremu skończyły się wymówki, mówi:
- No dobra mamo... nie będę cię tak dalej okłamywał, powiem prawdę... przeciąg był.
Oceń:
Podziel się:
Kategorie: Kawały o Jasiu

Jasiu poszedł z mamą do parku i widzi jak paw rozkłada ogon.
Po chwili Jasio krzyczy:
- Nieprawdopodobne!
- Co, o co chodzi chłopcze? - pyta jakaś pani.
- Nie widzi pani, przecież kura zakwita!
Oceń:
Podziel się:
Kategorie: Kawały o Jasiu

Na lekcji pani pyta się Jasia :
- Jasiu, o czym opowiada książka " Saga - Zmierzch"?
- O herbacie, którą pije się o zmierzchu proszę pani
Oceń:
Podziel się:
Kategorie: Kawały o Jasiu

Jasiu z sąsiadem postanowili zważyć świnię.
Ponieważ nie mieli wagi ani odważników, na duży kamień położyli długą deskę. Na jedna stronę deski wprowadzili zwierzę, a na drugą zaczęli kłaść kamienie, aż do uzyskania równowagi.
Gdy im się to udało, Jasiu powiedział zadowolony:
- W porządku ! Teraz tylko wystarczy zgadnąć, ile ważą kamienie
Oceń:
Podziel się:
Kategorie: Kawały o Jasiu