Na co umarł Stalin? Na szczęście. Dowcip #4261 Na co umarł Stalin?
Na szczęście.
Oceń dowcip #4261:
Podziel się:
Dodano: 29.08.14
- Wania, a ile Ty wódki możesz wypić?
- Dużo.
- A takie jezioro wypijesz?
- No pewnie
- A takie morze wypijesz?
- No pewnie.
- A ocean wódki wypijesz?
- ???? oj nie.........ogórców zabraknie.
Oceń dowcip #4901:
Podziel się:
Sąsiadom Jasia urodziło się dziecko. Niestety, dziecko urodziło się bez uszek.
Kiedy sąsiadka z dzieckiem wróciła ze szpitala do domu, rodzice Jasia zostali zaproszeni żeby zobaczyć dziecko.
Przed wyjściem z domu tata bierze Jasia na bok i mówi:
- Mały Franek urodził się bez uszek. Jak coś wspomnisz na ten temat, albo użyjesz nawet słowa uszy, to po powrocie do domu dostaniesz lanie jakie długo popamiętasz!
Mały Jasio kiwnął głową i poszli. Kiedy Jasio zobaczył Franka krzyknął:
- Ojej jakie piękne dziecko!
- Dziękuję Jasiu - powiedziała sąsiadka, - a dlaczego tak ci się podoba?
- No ma piękne raczki i nóżki i nosek i piękne duże oczy - mówi Jasio, dodając:
- Czy wszystko w porządku z jego wzrokiem?
- Och tak! odpowiada dumna sąsiadka - Doktor powiedział że ma świetny wzrok, 10/10.
- To dobrze - odpowiada Jasio. - Bo miałby przejebane gdyby musiał nosić okulary.
Podziel się:
Do szkoły przyszła młoda nauczycielka, więc dyrektor postanowił sprawdzić jej kwalifikacje.
Przyszedł na lekcję i usiadł w ostatniej ławce, za Jasiem.
Nauczycielka napisała na tablicy zdanie: "Ala ma lupę" i prosi, żeby któreś z dzieci przeczytało zdanie.
W klasie zapanowała cisza, tylko Jasio podnosi rękę.
-No jasiu, przeczytaj zdanie- mówi pani.
-Ale ma dupę!- odpowiada, Jasio,
-Jak tak możesz, nie ładnie używać takich słów Jasiu, siadaj, pała!!
W tym momencie Jasio odwraca się zdenerwowany do dyrektora:
-Jak nie wiesz, to nie podpowiadaj!!!
Podziel się:
Żona wróciła do domu z kliniki chirurgi plastycznej.
- Jak ci się podobam?
Mąż przygląda sie jej uważnie i mówi:
- Zrobili co mogli.
Oceń dowcip #1525:
Podziel się:
Przychodzi baca do sklepu:
- Pydzcie mi jakie mocie kiełbasy.
- No, mamy krakowską, podgórską, radomską
- Jakieś jesce.
- No, jest jeszcze beskidzka.
- Bez cego?
Oceń dowcip #5141:
Podziel się:
Wpada koń do baru, siada na jednym z wysokich stołków i mówi:
- Barman! Małe jasne proszę!
Barman podał mu piwo, koń wypił, zapłacił i poszedł.
Podchmielony facet ze stołka obok zbliża głowę do barmana i mówi
półszeptem:
- Dziwne, nie...?
- Dziwne... zawsze pił duże jasne.
Oceń dowcip #2555:
Podziel się:
Koleżanki przyszły do restauracji i jedna się chwali drugiej:
- Mam Maxa.
- Jakiego?
- Ibuproma.
Oceń dowcip #40:
Podziel się:
- Jasiu, powiedz nam - pyta ksiądz na lekcji religii - Co musimy zrobić, aby otrzymać rozgrzeszenie?
- Musimy grzeszyć, proszę księdza - pada odpowiedz.
Oceń dowcip #3016:
Podziel się:
Jakich płyt słucha się w Wąchocku?
Chodnikowych!
Oceń dowcip #5607:
Podziel się:
Do autobusu wchodzi murzyn.
Kierowca patrzy na niego podeksytowany, ponieważ nigdy nie widział człowieka z sześcioma palcami.
Podbiega do niego i mówi:
- Panie skąd Ty 6 palcy masz?
A murzyn na to:
- Daj mi człowieku spokojnie TWIXA zjeść!
Oceń dowcip #3947:
Podziel się:
Jaś w przedszkolu często opowiadał kolegom, jak to jego dziadek doskonale naśladuje głos sowy.
W końcu zaciekawił nawet panią wychowawczynię.
Gdy dziadek pewnego dnia przyszedł odebrać Jasia, pani poprosiła go, aby zademonstrował dzieciom swój talent naśladowcy głosu sowy.
- Ależ proszę pani, ja nigdy nie naśladowałem sowy - odpowiedział jej zdziwiony dziadek.
- Dziadku, a powiedz, jak figlowałeś z dziewczynami gdy byłeś młody - podpowiada mu Jaś.
- Uchuchuchuchu.
Podziel się:
Klientka w sklepie pyta:
- Czy mogę przymierzyć tą sukienkę na wystawie?
- Oczywiście, ale mamy też przebieralnię.
Oceń dowcip #5377:
Podziel się: