Murzyn na kontrakcie w Polsce pracował na budowie Dowcip #48969 Murzyn na kontrakcie w Polsce pracował na budowie.
Nieszczęśliwie, któregoś dnia piłą odciął sobie palec wskazujący. Pobiegł do lekarza, lekarz mówi, że jego własnego palca nie da się już przyszyć, ale jeżeli chce to w szpitalu są palce od białych ludzi i taki można mu przyszyć. Murzyn, że nie był wybredny zgodził się.
Lekarz przyszył mu biały palec.
Po kilku dniach Murzyn jadąc tramwajem ogląda palec, nie mogąc wyjść ze zdumienia,
że już jest sprawny. Obok siedzi podchmielony gość i przygląda się z ciekawością. Nagle mówi:
- Widze, że pan kominiarz od dziewczyny wraca...
Podziel się:
Dodano: 22.12.17
Student pyta kolegę:
- Poradź mi jak napisać do ojca w liście o tym, że znów oblałem egzamin?
- Napisz tak: 'Egzaminy skończone, u mnie nic nowego'.
Oceń dowcip #1478:
Podziel się:
Spotyka się Rusek, Niemiec i Polak.
Zakładają się o pieniądze, która żona jest grubsza.
Rusek mówi:
- moja wazy 70 kg
Niemiec mówi:
- moja waży 80 kg
Polak mówi:
- moja jest najgrubsza waży 90 kg
Rusek i Niemiec zdziwili się:
- a dlaczego?
Polak odpowiada:
- bo je same kurczaki.
Oceń dowcip #3827:
Podziel się:
Mały Jasio odwiedza dziadków i jak to w każde odwiedziny, dziadek opowiada Jasiowi historie wojenne.
- Kiedyś wnusiu wysadziliśmy most w powietrze by zatrzymać Niemców.
- Super dziadku i co dalej?
- No niestety ktoś nas zdradził i złapali nas.
- Niesamowite dziadku i co zrobili?
- Niemcy podzielili nas na dwie grupy, a następnie kapitan powiedział "Tych po prawej rozstrzelać, tych po lewej wyruchać w dupe".
- Dziadku to straszne i co Ci zrobili?
- Mi wnusiu? Yyy, mnie rozstrzelali...
Podziel się:
Przychodzi pijany małżonek do domu. Zdenerwowana żona pyta:
- Będziesz jeszcze pił ?
Mąż siedzi cicho, więc żona powtarza:
- Będziesz jeszcze pił ?
Mąż dalej nic.
- Odpowiedziałbyś w końcu, czy będziesz jeszcze pił ???
Na co mąż:
- No dobra kurde, polej!
Podziel się:
Dzwoni syn do ojca.
- Tato kot się zesrał.
- Mówiłem Ci, nie dzwoń do mnie do pracy z takimi rzeczami. Posyp piaskiem, przyjdzie matka z pracy to posprząta
za 5 minut znowu syn dzwoni do ojca:
- Tato pies się zesrał.
- Mówiłem Ci, nie dzwoń do mnie do pracy bo mnie zwolnią. Posyp piaskiem, przyjdzie matka z pracy to posprząta.
Za godzinę znowu syn dzwoni
- Tato mama wróciła z pracy.
- Przecież mówiłem Ci, nie dzwoń do mnie do pracy z takimi sprawami.
- Ale tato, przyszła z jakimś gościem i on ściąga spodnie. Pewno będzie srał, a już nie ma piasku. :)
Podziel się:
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, coś mi śmierdzi w nosie.
Lekarz zagląda i mówi:
- Koza pani zdechła.
Oceń dowcip #5441:
Podziel się:
Pacjent pyta lekarza:
- Kiedy mam brać to lekarstwo?
- Zawsze dwie godziny przed bólem.
Oceń dowcip #5098:
Podziel się:
Przychodzi Jasiu do pokoju mamy o północy i widzi mamę nago gdzie masuje sobie brzuch i jęczy:
- chcę mężczyzny, chcę mężczyzny.
Na drugą noc to samo.
Na trzecią Jasiu przychodzi do pokoju mamy a tam mama pieprzy się z facetem.
Wtedy Jasiu biegnie szybko do swojego pokoju, ściąga piżamkę i jęczy:
- chcę rowerek, chcę rowerek
Oceń dowcip #2355:
Podziel się:
Mistrz w pchnięciu kulą do trenera:
- Dziś muszę pokazać klasę. Na trybunie siedzi moja teściowa.
- E! nie dorzucisz.
Oceń dowcip #3062:
Podziel się:
Na egzaminie z ornitologii wchodzi do pokoju profesora student, a na biurku stoi klatka na ptaki zasłonięta futerałem.
Student siada, a profesor zadaje pytanie, podnosząc lekko futerał tak, że ptakowi widać tylko nogi:
- Co to za ptak, Panie Studencie?
Student myśli, myśli i po krótkim czasie odpowiada:
- Nie wiem, Panie Profesorze.
- Niestety, nie zdał Pan. Jak się Pan nazywa?
Na to student podnosi nogę do góry, zadziera spodnie i mówi:
- Niech Pan zgadnie, Panie Profesorze.
Oceń dowcip #1754:
Podziel się:
Siedzą dwie blondynki w kawiarni i jedna pyta drugą:
- Słuchaj, czy Ty lubisz naturę?
- Oczywiście, uwielbiam.
- Za to, co ci zrobiła?
Oceń dowcip #345:
Podziel się:

Na lekcji języka polskiego:
- Jasiu, odmień przez osoby czasownik "iść".
- Ja idę... ty... idziesz, on idzie...
- Szybciej!
- Ja biegnę, ty biegniesz, on biegnie...!

Podziel się: