Mrówka się pyta słonia Dowcip #6084 Mrówka się pyta słonia:
- słoniu wyjdź z wody.
- nie chce mi się.
- słoniu wyjdź z wody.
Słoń wyszedł z wody.
Mrówka się go pyta:
- chciałam zobaczyć czy nie wziąłeś moich kąpielówek.
- owszem.
- a gdzie je masz?
- w pupie!
Oceń dowcip #6084:
Podziel się:
Dodano: 26.10.14
Holms wybrał się z dr. Watsonem na weekend do lasu.
Na polance rozbili namiot.
O 2-giej w nocy Holms budzi przyjaciela.
- Powiedz drogi Watsonie, co widzisz spoglądając w górę?
- Miliony gwiazd drogi Holmsie. A czemu mnie budzisz drogi Holmsie?
- Bo ja patrząc w górę widzę, że nam zaje...li namiot.
Oceń dowcip #5680:
Podziel się:
-Mężu dlaczego nie kupujesz mi kwiatów-zapytała żona
-Bo jeszcze nie umarłaś-odpowiedział
Oceń dowcip #2588:
Podziel się:
- Kochanie, czy podnieca cię, gdy wkładam sobie palec w pupę?
- Zwariowałeś, Janusz?! Przecież to obrzydliwe!
- To zacznij kupować porządny papier toaletowy.
Podziel się:
Przed ślubem:

On: Hura! Nareszcie! Już się nie mogłem doczekać!
Ona: Możesz ode mnie odejść?
On: Nawet o tym nie myśl!
Ona: Ty mnie kochasz?
On: Oczywiście!
Ona: Będziesz mnie zdradzać?
On: Nie, skąd ci to przyszło do głowy?
Ona: Będziesz mnie szanować?
On: Będę!
Ona: Będziesz mnie bić?
On: W żadnym wypadku!
Ona: Mogę ci ufać?

P.S.
Po przeczytaniu proszę przeczytać od dołu do góry
Oceń dowcip #4379:
Podziel się:
-Dobry człowiek był ten Kowalski.
-To prawda proszę pani, cały swój dobytek przekazał na sierociniec.
-A dużo tego było?
-Ośmioro dzieci.
Oceń dowcip #5334:
Podziel się:
Budzi się żona rano i mówi do męża:
- Kochanie, wiesz co? Śniło mi się wiadro ch*jów.
- A mój wielki brytan tam był? - pyta z dumą mąż.
- Tak, ale taki tyci, malutki z boku leżał.
Mąż strzelił focha i wyszedł z domu.
Na drugi dzień budzi się mąż i mówi do żony:
- Kochanie, wiesz co? Śniło mi się wiadro ci*ek.
- A moja malutka, ciaśniutka tam była?
- Tak. Wiadro w niej stało.
Podziel się:
Jak się nazywa kot który leci?
- Kotlecik
Podziel się:
Mama mówi do Jasia:
- Jasiu, przynieś z piwnicy słoik dżemu.
Jasiu zrobił jak mama kazała. Sięga ręką po dżem, lecz niechcący go trącił i słoik roztrzaskał się na podłodze. Spanikowany Jasiu wraca do domu i myśli:
- Co ja teraz zrobię... Mama będzie taka zła!
Po powrocie, mama od progu pyta Jasia:
- Przyniosłeś to, o co cię prosiłam?
- Mamoo... no boo... Jak byłem w piwnicy, to kot sąsiadki trącił łapą słoik i się rozbił!
- Jasiu, nasza sąsiadka nie ma kota!
- To znaczy... pies sąsiadki..
- Jej pies nie żyje od roku!
- Chciałem powiedzieć, że to mysz zrobiła...
- Nie może być, w naszej piwnicy nigdy nie ma myszy!
Jasiu, któremu skończyły się wymówki, mówi:
- No dobra mamo... nie będę cię tak dalej okłamywał, powiem prawdę... przeciąg był.
Podziel się:

- Co to są 4 szare komórki na plaży?
- 4 blondynki na plaży.
- A 9 szarych komórek na plaży?
- 4 blondynki i pies.

Podziel się:

Pani pyta na lekcji uczniów:
- Gdybym umarła..... To co byście napisali na moim nagrobku?
Małgosia:
- Panie świeć nad jej duszą
Kazik
- Pokój jej duszy
Krysia:
- Spoczywaj w spokoju.
Podczas gdy dzieci odpowiadały to Jasio bawił się długopisem - rozkręcał go. Nagle wypadła mu na podłogę sprężynka... Jasio wlazł pod ławkę i szuka...
Pani mówi:
- Wspaniale, bardzo dobrze... Czy może ktoś jeszcze chciałby powiedzieć co napisałby na moim nagrobku jakbym umarła?
I stało się ... W tym momencie Jasio znalazł sprężynkę i krzyknął:
- Ooooo tu k***o leżysz....

Podziel się:
W Polsce ukazał się zbiór dowcipów rysunkowych na temat Wodza.
Jeden z nich przedstawia Matkę Boską ze znaczkiem z Wałęsą w klapie.
Oceń dowcip #4548:
Podziel się:
Przychodzi baba do lekarza, a lekarz się pyta:
- Co pani jest?
- Panie doktorze, zaszłam...
- To niech pani odejdzie.
- Kiedy ja nie od chodzenia, tylko od pieprzenia...
- To niech się pani odpieprzy.
Oceń dowcip #480:
Podziel się: