– Mój wujek kandydował w ostatnich wyborach do sejmu Dowcip #49840 - Mój wujek kandydował w ostatnich wyborach do sejmu.
- Serio? I co teraz robi?
- Nic. Wybrali go.
Podziel się:
Dodano: 27.10.16
- Jasiu, skąd masz takiego wielkiego siniaka na czole?
- To od myślenia, mamo.
- Jak to od myślenia?
- Myślałem, że Kazik nie trafi mnie kamieniem.
Oceń dowcip #5083:
Podziel się:
Siedzi dwóch kumpli i sączą winko pod Pałacem Kultury w Warszawie. Patrzą, a tu zbliża się facet na motolotni.
Nagle zamachał skrzydełkami, zawirował, przywalił w iglicę, spadł i się zabił.
Na to jeden menel do drugiego:
- Popatrz Zenek, k...a, jaki kraj, takie zamachy terrorystyczne.
Oceń dowcip #2002:
Podziel się:
Milioner zwiedza stary zamek, który zamierza kupić.
Po budowie oprowadza go stary służący.
- Mówili mi, że tu straszy.
- Bzdury! Mieszkam tu od ponad 300 lat i nikogo nie widziałem.
Oceń dowcip #3643:
Podziel się:
- Dlaczego Małyszowi przeszkadza popularność?
- Bo nawet ptaki pozdrawiają go po imieniu.
Oceń dowcip #2617:
Podziel się:
Rozmawia dziennikarz ze znanym rabusiem:
- Jakie jest pana największe marzenie?
- Obrobić bank i pozostawić odciski palców teściowej...
Oceń dowcip #221:
Podziel się:
Pani pyta Jasia:
- Czy kogut znosi jaja?
- Tak
- Jakim sposobem?
- Jak schodzi po drabinie.
Oceń dowcip #1037:
Podziel się:
- Dzieci drogie, ja umieram. Przynieście mi proszę szklankę wody...
- Ojciec, jest pierwszy stycznia, wszyscy umierają, idź se sam przynieś!
Podziel się:
Żyrafa chwali się zajączkowi swoją długą szyją:
-jak piję zimną wodę w upały, to takie wspaniałe uczucie jak centymetr po centymetrze woda delikatnie studzi moją szyję,
-jak zrywam pyszne listki z drzewa i je połykam, to takie wspaniałe uczucie jak centymetr po centymetrze przechodzą przez moją szyję.
Zając pyta:
-a rzygałaś już kiedyś?
Podziel się:
K(siądz): Strasznie zgrzeszylem, wstydzę się nawet o tym powiedzieć...
B(iskup): No jak już tutaj jesteś to mów.
K: No bo wie biskup... Kota ochrzciłem.
B: Co ksiądz zrobił?!
K: Kota ochrzciłem. Przyszła kobieta, prosiła, błagała i dobrze zapłaciła, więc się skusiłem.
B: Ile zapłaciła?
K: 5 tysięcy.
Biskup klepie księdza po ramieniu i spokojnie mówi:
B: No to proszę przygotowywać kota do bierzmowania.
Podziel się:

Telewizyjna sonda na ulicach Warszawy.
– Ile godzin dziennie pan pracuje?
– 8 godzin.
– Czy odpowiadając na wezwanie partii byłby pan skłonny pracować dłużej?
– Dla potrzeb partii, to ja mogę pracować nawet 24 godziny na dobę...
– A kim pan jest z zawodu?
– Grabarzem.

Podziel się:
Żona pijaka nigdy nie robiła tego o co on ją poprosił.
Pewnego dnia pijak zaplanował, że gdy dziś wróci z pracy, a żona nie zrobi tego co on będzie chciał to da jej z liścia.
Wraca do domu, a tam na stole stoi jego ulubiona zupa.
Woła żonę.
Żona przychodzi , a pijak z uśmiechem mówi do niej:
- Wejdź pod stół!
Żona wskakuje pod stół.
- Daj głos!
- Hau hau
- Zamknij się, co na swojego szczekasz!
Oceń dowcip #3035:
Podziel się:
Przychodzi baba do lekarza w Wigilię i mówi... ludzkim głosem.
Oceń dowcip #4896:
Podziel się: