– Marek, słyszałem, że się ożeniłeś! Dowcip #50345 - Marek, słyszałem, że się ożeniłeś!
- Tak.
- Szczęśliwy jesteś?
- Krysia twierdzi, że tak.
Podziel się:
Dodano: 05.03.18
Co pan taki smutny ostatnio, panie dyrektorze?
- A no bo sekretarkę zmieniłem
- I co? Niezbyt bystra, tak?
- Nie, właśnie całkiem mądra
- To może leniwa?
- Skąd! Bardzo pracowita!
- To może hmmm... ten... tego... nie chce...
- No coś pan! ........kilka razy dziennie!
- No to o co chodzi?
- Aaa... bo kawę robi jakąś taką słabą...
Podziel się:
Idzie facet i spotyka bacę.
Baca mówi:
- Skąd masz takie kozaki?
- Baco jedziesz do Afryki, krokodyla na plecy i rach ciach ciach i kozaki masz
Baca pojechał do Afryki.
Po kilku dniach wrócił i spotyka faceta.
Facet się pyta:
- Baco gdzie masz kozaki?
- Pojechałem do Afryki, krokodyla na plecy rach ciach ciach a kozaków nie miał.
Oceń dowcip #4646:
Podziel się:
Dlaczego blondynki nie jadzą pomarańczy wieczorem?
- bo mówią, że są to owoce południowe.
Oceń dowcip #3485:
Podziel się:
- Jasiu, co robisz? - pyta mama
- Rąbię bal!
- A czemu rąbiesz bal?
- Bo na balu mnie wyśmiali!
Oceń dowcip #2086:
Podziel się:
jak mądre są konie w Wąchocku?
Są tak mądre, że jak pada deszcz to się pod dyszel chowają.
Oceń dowcip #3728:
Podziel się:
Dzień wszystkich świętych.
Jasio pojechał na groby gdzie spotkał daleką sobie "ciocię":
- Ale z Ciebie ładny chłopczyk! - Zachwyca się kobieta.
- Oczy po mamie, włosy po tacie...
- Tak - przerywa jej Jasio. - Buty po bracie, a palto po siostrze.
Oceń dowcip #103:
Podziel się:
- Halo, infolinia medyczna? Proszę mi powiedzieć, gdzie kupię viagrę dla kobiet?
- Proszę pana, w dowolnym sklepie jubilerskim.
Podziel się:
Na lekcji czeskiego nauczycielka pyta Jasia:
- Jak jest po czesku zając?
- Polny popierdalacz
Oceń dowcip #3194:
Podziel się:
Czemu blondynka nie umie napisać liczby 11?
Bo nie wie od której jedynki zacząć.
Oceń dowcip #3093:
Podziel się:
Przychodzi kobieta do nieba, staje przed obliczem Św. Piotra i mówi, że szuka swojego męża, który odszedł 4 lata temu. Św. Piotr pyta:
- A jak się nazywał?
- No Marian, Marian Kowalski
- Św. Piotr przeszukuje bazę, ale mówi, że nie może go znaleźć, więc pyta:
- A pobożny był? Do kościoła chodził?
- No był, był - każdej niedzieli chodziliśmy razem do kościoła
- Ok, w takim razie poszukam pod "pobożnymi".
Szuka, szuka, ale dalej nie może znaleźć, więc mówi:
- Pani, ten mąż to na pewno odszedł, bo nigdzie nie mogę go znaleźć
- No Św. Piotrze, myśmy 50 lat w małżeństwie spędzili razem - przecież wiem, że odszedł
- Na to Św. Piotr: 50 lat razem?! Trzeba było tak mówić od razu - będzie pod męczennikami.
Podziel się:
Jasiu, dlaczego masz w dyktandzie te same błędy, co twój kolega?
Bo mamy tego samego nauczyciela języka polskiego.
Oceń dowcip #5076:
Podziel się:
Blondynka wychodzi od doktora i histeryzuje:
- Jestem w ciąży, nie mam pieniędzy, co ja zrobię? A może to nie moje?
Oceń dowcip #1668:
Podziel się: