Mały Jaś wita ciocię, która przyjechała w odwiedziny Dowcip #5566 Mały Jaś wita ciocię, która przyjechała w odwiedziny:
- Dzień dobry, ciociu!! Ale się tata ucieszy!!
- a to dlaczego, kochanie?
- bo przed chwilą powiedział, że tylko Ciebie brakuje nam do szczęścia...
Oceń dowcip #5566:
Podziel się:
Dodano: 02.10.14
Przychodzi zajączek że starym zającem do leśnej knajpy.
Siadają przy barze i zamawiają piwo.
W pewnym momencie podchodzi do nich niedźwiedź (miejscowy żul) i mówi do zajączka:
- Postaw mi piwo, albo zasunę twojemu staremu!
Zajączek na to:
- No to spróbuj!
Niedźwiedź zasunął więc staremu zającowi tak, że ten spadł z krzesła.
Sytuacja ta powtórzyła się jeszcze kilka razy, aż stary zając nie podniósł się z podłogi.
Widząc to zajączek wstał z krzesła, podniósł starego zająca i powiedział:
- Chodź ojciec do domu, bo cię tu zatłuką!
Oceń dowcip #661:
Podziel się:
Nauczyciel mowi:
- Kto wie z was czym się różni radio od bociana?
Jasiu odpowiada:
- Bocian ma dziub a radio Ma-ryja.
Oceń dowcip #3639:
Podziel się:
Ponieważ Pan Bóg interesuje się losem studentów, na początku tego semestru posłał Ducha Św. na Ziemię, aby ten zdał mu relację, jak to studenci się uczą.
Duch Św. rzekł:
- AWF nic nie robi, medycyna kuje, polibuda chleje.
Po pewnym czasie Pan Bóg znowu poprosił Duch Św. o sprawdzenie co dzieje się ze studentami:
- AWF zaczyna się uczyć, medycyna kuje, polibuda chleje.
Ostatnio znowu była wizyta Ducha Św. wiadomo - sesja.
- I cóż porabiają nasi studenci? - spytał Pan Bóg.
- AWF się uczy, medycyna kuje, polibuda modli się.
- I oni zdadzą! - rzekł Bóg.
Oceń dowcip #2020:
Podziel się:
- Powiedz, czy dalej od nas są położone Chiny czy Księżyc? - pyta nauczyciel.
- Panie psorze, myślę, że jednak Chiny.
- A na jakiej podstawie tak twierdzisz?
- Bo Księżyc już widziałem nieraz, a Chin jeszcze nigdy.
Oceń dowcip #3714:
Podziel się:
Przychodzi baba do lekarza:
- Mam wypieki!
- Smacznego.
Oceń dowcip #943:
Podziel się:
W publicznej toalecie stoi facet z rękami w kieszeniach i smutnym
wzrokiem patrzy na pisuar.
Gościu, który właśnie skończył sikać podchodzi i pyta:
- Co sikać się chce?
- Tak!
- Rozpiąć?
- Tak, niech pan rozepnie!
- Wyjąć?
- Tak!
Gdy już skończył lać:
- Otrzepać?
- O tak bardzo proszę!
- Schować?
- Niech pan schowa. Pięknie panu dziękuję!
Wychodzą razem, a facet cały czas ręce trzyma w kieszeniach.
Wreszcie ten drugi nie wytrzymał:
- Przepraszam bardzo, pan to pewnie jest inwalida?
- Inwalida? Nie, tylko zimno jak skurw*syn!
Podziel się:
Dlaczego blondynka często przebywa w Media Markt?
Bo w reklamie słyszała "nie dla idiotów"
Oceń dowcip #3558:
Podziel się:
Dlaczego w Wąchocku krowy na pastwiskach chodzą w kaskach?
- Bo codziennie rano sołtys odwozi je na pastwisko na swoim motorze.
Oceń dowcip #341:
Podziel się:
Przychodzi zięć do teściowej i pyta:
- Słyszałem mamo, że szukasz pracy.
- Tak synu
- Wyczytałem w gazecie, że szukają straszydła w wesołym miasteczku.
Oceń dowcip #34:
Podziel się:
Pani pyta Jasia w szkole.
-Jasiu czemu ściągnąłeś od Małgosi.
-Skąd pani wie?
-Bo w ostatnim zdaniu Małgosia napisała nie wiem a ty napisałeś ja też.
Oceń dowcip #3566:
Podziel się:
Centrum Moskwy. Na specjalnej windzie Wańka i Mańka malują wieżowiec. Nagle Wańce zachciało się sikać.
- Mańka, jedziemy na dół, lać mi się chce.
- No co ty? Pół godziny minie, zanim na dół zejdziemy. Lej stąd.
- Ale tam, w dole ludzie łażą.
- Słuchaj, wychyl się jak możesz najbardziej, ja cię przytrzymam. Wtedy trafisz do basenu i będzie okej.
Wańka zgodził się. Jednak gdy tylko zaczął sikać, Mańkę zaswędziało w nosie, nie mógł powstrzymać się od kichnięcia i wypuścił Wańkę, który spadł w dół niczym głaz.

Po trzech latach w jednej z kafejek w Paryżu siedzą sobie trzy kobitki i rozmawiają:
- Najbardziej napaleni faceci są we Włoszech! Jeden taki trzy dni za mną łaził, kwiaty nosił, do knajpy zapraszał...
- Nie - mówi druga. - Najbardziej napaleni są w Meksyku. Jeden Meksykanin łaził za mną cały tydzień, dobierał się do mnie, obłapywał...
- E, co wy tam wiecie - mówi trzecia. - Najbardziej napaleni faceci są w Rosji. Idę sobie kiedyś przez centrum Moskwy i słyszę nad głową jakiś szum. Patrzę, a tam gościu na mnie leci, rozporek rozpięty, oczy wybałuszone, trzyma się za członka i krzyczy: "Kuuurrrrr***aaaa!"
Oceń dowcip #4264:
Podziel się:
Przychodzi blondynka na komisariat i żali się policjantowi, że zamknęła samochód a kluczyki zostawiła w środku.
Policjant wyjmuje drucik z kieszeni i pokazuje blondynie jak otworzyć auto.
Po kilku minutach przychodzi inny policjant i śmieje się do rozpuku.
Policjant, który siedzi za biurkiem pyta go:
- Czemu tak się śmiejesz?
- Bo przed komisariatem stoi blondynka i otwiera auto drucikiem.
- No i co cię w tym tak śmieszy? Sam jej to poradziłem.
- Nic, tylko, że druga siedzi w środku i woła: bardziej lewo, nie, bardziej w prawo.
Oceń dowcip #251:
Podziel się: