LOT SAMOLOTEM Dowcip #1125 LOT SAMOLOTEM.
W PEWNYM MOMENCIE KAPITAN OZNAJMIA:
- ZA 40 MINUT SIĘ ROZBIJEMY.
SŁYSZĄC TO JEDNA Z PASAŻEREK ZACZYNA SIĘ MALOWAĆ.
DRUGA PYTA:
- CO TY ROBISZ?
- O JAK SIĘ ROZBIJEMY TO NAJPIERW BĘDĄ RATOWAĆ TE ŁADNE ODPOWIADA.
DRUGA ZACZYNA WKŁADAĆ WSZYSTKO ZŁOTO JAKIE TYLKO MA
-A TY CO ROBISZ?
- JAK SIĘ ROZBIJEMY TO NA PEWNO BĘDĄ RATOWAĆ TYCH BOGATYCH.
NA TO MURZYNKA ŚCIĄGA MAJTKI I WYSTAWIA DUPĘ DO OKNA I MÓWI:
- WY OBIE JESTEŚCIE JEBNIĘTE, NAJPIERW BĘDĄ SZUKAĆ CZARNEJ SKRZYNKI.
Dodano: 18.11.14
USA. Pierwszy dzień nauki. Nauczycielka przedstawia nowego ucznia:
- To jest Sakiro Suzuki z Japonii.
Lekcja się zaczyna. Nauczycielka mówi:
- Dobrze zobaczymy, jak sobie radzicie z historią. Kto mi powie, czyje to są słowa:
- "Dajcie mi wolność albo śmierć"?
W klasie cisza. Suzuki podnosi rękę:
- Patrich Henery, 1775, Filadelfia.
- Bardzo dobrze, Suzuki. A kto powiedział:
- "Państwo to ludzie. ludzie nie powinni więc ginąć"?
Znowu Suzuki:
- Abraham Lilcoln, 1863, Waszyngton.
Nauczycielka do uczniów z wyrzutem:
- Wstydźcie się. Suzuki to Japończyk, a zna amerykańską historię lepiej niż wy!
W klasie zapada cisza i nagle słychać głośny szept.
- Pocałuj mnie w dupę, Japończyku...
- Kto to powiedział? - krzyczy nauczycielka, na to Suzuki podnosi rękę i mówi:
- Generał McArthur w 1942 na Grandalcanal i Lee lacocca w 1982 roku na walnym zgromadzeniu Chryslera.
W klasie jeszcze ciszej...Ktoś szepcze:
- Rzygać mi się chce.
- Kto to ? - Wrzeszczy nauczycielka, na co Suzuki szybko odpowiada:
- George Bush senior do premiera Tasaki w 1991 podczas obiadu.
Jeden z naprawdę już wkurzonych uczniów wstaje i mówi głośno:
- Suzuki to kupa gówna!
A Suzuki:
- Valentino Rossi w Rio na Grand Prix Brazylii w 2002 roku!
Klasa popada w histerię, nauczycielka mdleje, do klasy wchodzi dyrektor:
- Cholera, takiego burdelu to ja jeszcze nie widziałem!
Suzuki:
- Janusz Korwin-Mikke na obradach Europarlamentu. Strasbourg 2014.