Lew z rana postanowił się dowartościować Dowcip #50793 Lew z rana postanowił się dowartościować. Złapał więc Zająca i pyta:
- Kto jest królem zwierząt?
- Ty, Ty królu! - mówi wystrachany zając.
Lew puścił go i złapał zebrę:
- Kto jest królem zwierząt?
- Ty Lwie. Ty jesteś królem!
- Ok. - Lew puścił zebrę.
Lew dorwał niedźwiedzia. Powalił go i pyta:
- Mów kto jest królem zwierząt.
Miś był nie w sosie więc mówi:
- Eee... no...
Na to Lew go walnął raz, drugi i pyta:
- Więc kto jest królem zwierząt?
- No dobra, ty jesteś królem zwierząt.
Lew dumny jak paw podchodzi do słonia i pyta:
- Ty słoń, kto jest królem zwierząt.
Słoń spojrzał i nagle złapał lwa trąbą i gruchnął nim o skały.
Wybił mu zęby i połamał parę żeber. Lew otrząsnął się i mówi:
- Kufa, słoń jak nie wies to sie nie denerfuj...
Dodano: 18.11.19
Do finału międzynarodowego konkursu rozpoznawania alkoholi po smaku przeszli Czech, Rosjanin i Polak. Ich zadanie polegało na tym, aby z zawiązanymi oczami podać nazwy i kraje pochodzenia trunków, które im polewano.
Najpierw Czech:
-Co to za alkohol?
-Piwo.
-Dobrze. A z jakiego kraju?
-Eee... no... nie wiem. Poddaję się.
Kolej na Rosjanina.
-Co to za alkohol?
-Piwo.
-Dobrze. A skąd?
-Irlandzkie.
-Jaka marka?
-Guiness.
-Dobrze. A teraz co?
-Wino białe.
-Dobrze. Z jakiego kraju?
-Eee... no... nie wiem. Poddaję się.
Teraz Polak.
-Co to za alkohol?
-Piwo, czeskie, Karkonosz.
-Dobrze. A teraz?
-Wino, tokaj, Węgry.
-Zgadza się. A teraz co?
-Szampan.
-Jaki?
-Ruski, igristoje.
-Bardzo dobrze.
W sumie i tak już wygrał, ale jury postanowiło dać mu jeszcze bimber, w końcu co to trzy proste alkohole dla prawdziwego Polaka.
-Co pan pije?
-Żytnia...
Cała widownia i jury w śmiech, bo co to za Polak, bimbru nie poznał.
-Cicho, jeszcze nie skończyłem. Żytnia... Żytnia 34, Łomianki pod Warszawą.
Jasiu podniecony wraca ze szkoły. Podniecony był dlatego że się dowiedział jak szantażować rodziców na hajs. Postanowił to wypróbować .
Jasiu podchodzi do mamy i mówi :
-Mamo znam całą prawdę-a mama przerażona odpowiada
-c co a ale j jak k t to?
-Tak to mamo-a mama odpowiada -dobrze masz tu 100 zł tylko nic nie mów tacie!
- Jasiu szczęśliwy idzie to wypróbować na tacie - Tato znam całą prawdę -a tata na to:
- okej okej masz tu 200 zł tylko nie mów nic mamie
-jasiu bierze pieniądze chowa do kieszeni i słyszy nagle dźwięk dzwonka do drzwi.
Podchodzi do nich aby wypróbować to na listonoszu:
-proszę pana znam całą prawdę
-a listonosz na to:
-jak co?
-znam prawdę nooooo
listonosz lekko zdziwiony mówi:
- Och no dobrze to PRZYTUL SIĘ DO TATUSIA !
Jedzie dziadek maluchem, zgarbiony, ręce mu się trzęsą na
kierownicy
Nagle wyprzedził go Mercedes, dziadek się wystraszył
Mercedes zatrzymał się na światłach, dziadek z tego strachu
nie dał rady, przywalił w tył
Z Mercedesa wysiada dwóch byków:
- i co dziadek przyjebałeś?
-tak (cieńkim wystraszonym głosem)
-masz kasę?
-nie
-a ubezpieczenie?
-nie
-a syna?
-mam
-to masz tu komóreczkę, dzwoń po synia to odrobi u mnie bo ty
się do roboty nie nadajesz.
Dziadek zadzwonił, podjeżdzaja 3 Mercedesy S-klasa, wysiada
kilku byków i jeden z nich mówi:
-i co tatuś? Przypieprzył jak cofał?