Lekarz mówi do pacjenta Dowcip #49784 Lekarz mówi do pacjenta:
- Panie Wiśniewski, mam dla pana dobrą wiadomość.
- O, to świetnie!
- Pana imieniem nazwiemy nowo odkrytą nieuleczalną chorobę.
Podziel się:
Dodano: 07.04.18
Poranek w szpitalu, siostra wchodzi do sali:
- Siostro, siostra wstała dzisiaj nie z tej strony łóżka.
- Dlaczego pan tak sądzi?
- Ma siostra laczki chirurga.
Podziel się:
Grają dwa łabędzie w statki.
Jeden mówi do drugiego:
- H5 N1.
- Trafiony zatopiony.
Oceń dowcip #65:
Podziel się:
Ksiądz na religii chciał dzieciom wytłumaczyć pojęcie "cudu":
- Dzieci, pewien pan wchodzi na dach założyć antenę i spada na ziemię, bo się pośliznął, ale nic mu się nie stało, przeżył. Co to jest?
Nikt się nie odzywa tylko Jasiu mówi do księdza:
- Przypadek.
- No tak Jasiu ale nie o to mi chodzi. Ten pan wraca na dach i znowu spada i nic mu się nie stało. Co to jest?
- To szczęście, proszę księdza - mówi Jaś.
Ksiądz nadal chce wyjaśnić co to jest "cud":
- No tak, ale ten sam pan trzeci już raz wchodzi na dach i znowu spada, i znów nic mu się nie stało, przeżył. Co to jest?!
- Przyzwyczajenie!
Oceń dowcip #5383:
Podziel się:
Profesor na wykładzie z filologi:
- W Języku polskim występuje : potwierdzenie, zaprzeczenie, podwójne zaprzeczenie jako potwierdzenie oraz podwójne zaprzeczanie jako zaprzeczenie. Natomiast nie wystepuje podwójne potwierdzenie jako zaprzeczenie?.
Na to jeden ze studentów:
- Dobra, dobra...
Podziel się:
Jasio dostał nowy rower od taty.
Na następny dzień jeździ nim dookoła domu i mówi:
- Mamo zobacz jadę na jednym kole.
- Dobrze synku tylko uważaj.
- Mamo zobacz jadę bez trzymania kierownicy.
- Jasiu tylko uważaj.
- Mamo zobacz jeżdżę bez zębów.
Podziel się:
Jaki jest czas przyszły od słowa pije?
Pijany.
Oceń dowcip #849:
Podziel się:
Na rozprawie sędzia pyta oskarżonego:
- Dlaczego uciekł pan z więzienia?
- Bo, chciałem się ożenić!
- Ma pan dziwne poczucie wolności.
Podziel się:
Jasio mówi:
- Mamo! Wygrałem gierkę w którą grałem!
- Świetnie! A co pisało kiedy wygrałeś te grę?
- Game Over!
Oceń dowcip #5112:
Podziel się:
Rozmowa dwóch Polaków przed sklepem monopolowym:
- Wezmę dwie.
- Weź jedną, tyle nie wypijemy?
- Wezmę dwie, damy radę.
- Nie damy, zobaczysz.
- Damy radę. Biorę dwie?
Wchodzi do sklepu:
- Poproszę skrzynkę wódki i dwie lemoniady.
Podziel się:
Stary Baca dawał do gazety nekrolog po swojej żonie i spytał o cenę.
- Do pięciu wyrazów za darmo.
- Nooo... to niech będzie: Zmarła Jagna Górska.
- Ma pan do dyspozycji jeszcze dwa wyrazy.
- To niech będzie, Zmarła Jagna Górska, sprzedam Opla.
Oceń dowcip #5394:
Podziel się:
W zimowy wieczór gajowy złapał w lesie złodzieja, który kradł ścięte drzewo.
- Co, kradniemy drzewo?
- Panie gajowy, ja tylko zbieram paszę dla królików!
- Chcesz mi wmówić draniu, że króliki jedzą drewno?
- Jeśli nie będą chciały jeść, to napalę nim w piecu.
Oceń dowcip #2075:
Podziel się:

Pani pyta dzieci:
- Powiedzcie mi dzieci jakieś zwierzątko na A.
Jasio wstaje i mówi:
- A może to karp?
- Nie Jasiu, siadaj. No dobrze powiedzcie mi teraz zwierzątko na B.
Jasio na to:
- Być może to karp?
- Jasiu za drzwi!
Jasio wychodzi.
- Powiedzcie mi teraz zwierzątko na C.
Nagle drzwi się otwierają i Jasio mówi:
- Czyżby to był karp?

Podziel się: