Ksiądz mówi do Plebana:
– Ty Pleban chodź Cię wyspowiadam
– Eee tam
– No chodź,
– No dobra.
Spowiada się, spowiada w końcu mówi:
– Więcej grzechów nie pamiętam…
Na to ksiądz:
– Ty Pleban nie wiesz kto mi wino mszalne podpija?
– Nic nie słychać proszę księdza
– To chodź się zamienimy Ty coś powiesz a ja zobaczę czy nic nie słychać.
– No dobra
Zamienili się i Pleban mówi:
– Ty ksiądz nie wiesz kto mi Zochę pier…
– Ty rzeczywiście nic nie słychać.

Zagłosuj:
Zadowolonych ocen: 80%
Podziel się: