Jezus wbiega na jezioro, rzuca się z wyciągniętymi rękami, ro Dowcip #49761 Jezus wbiega na jezioro, rzuca się z wyciągniętymi rękami, robi piękny ślizg. Potem wstaje, podskakuje z przytupem. Wreszcie zwraca się ku niebu i woła: tato! wyłącz to na chwilę, chcę się tylko wykąpać!
Podziel się:
Dodano: 30.03.16
Żona wysyła sms do męża.....
...Policja cały czas trąbi, że znalazła całkowicie spalone ciało z małym fiutkiem. Daj znać, że żyjesz, bo się niepokoję!!!
Podziel się:
Fąfarowa wybiera w sklepie materiał na sukienkę.
- Czy ten materiał jest dość trwały?
- Och, tak, droga pani. Z tego materiału może pani nosić sukienkę do samej śmierci, a potem przerobić jeszcze na efektowne wdzianko!
Oceń dowcip #2905:
Podziel się:
Góral w sklepie wolnocłowym na nowojorskim lotnisku zwraca się do sprzedawcy:
- You now, wiesz facet, I want to buy...piła.
Widząc brak kontaktu mówi:
- Piła, piłka i pokazuje rękoma wielką obłość oraz demonstruje koszykarskie odbijanie - You now, piła - odbija wyimaginowaną piłkę do koszykówki.
- Oooh, ball? - pyta sprzedawca - You need to buy a ball?
- Yes - cieszy się góral, ball, piła - teraz patrz mi na usta - łańcuchowa.
Oceń dowcip #2823:
Podziel się:
Co ma zrobić żołnierz w bezpośredniej bliskości wybuchu jądrowego?
Ma zamienić się w pył radioaktywny i skutecznie razić siły nieprzyjaciela.
Podziel się:
Blondynka wychodzi od doktora i histeryzuje:
- Jestem w ciąży, nie mam pieniędzy, co ja zrobię? A może to nie moje?
Oceń dowcip #1668:
Podziel się:
Czego nie może powiedzieć ośmiolatek?
Że nie oglądał żadnej bajki od dziesięciu lat.
Oceń dowcip #3833:
Podziel się:
Idzie pijany facet do sąsiada.
Otwiera ich syn.
- Dzień dobry! Mamy i taty nie ma są w pracy.
A na to pijany facet:
- A nie, ja się chcę zapytać czy dasz mi coś do picia?
- Jasne.....chwileczkę!
Idzie i przynosi wodę.... pełną szklankę!
- Dziękuję, a mogę jeszcze?
- Jasne!
Przynosi ale teraz tylko pół.
- Czemu tylko pół?
- Bo w ubikacji więcej już nie ma a do umywalki nie dosięgam.
Oceń dowcip #3838:
Podziel się:
Przychodzi zięć z żoną do teściowej na obiad.
Teściowa podała rosół z cielęciny i żeberka.
Zięć je żeberka i nagle kawałkiem kości się zakrztusił.
Podchodzi żona i klepie go w plecy a teściowa krzyczy:
- Nie tak mocno bo żeberka połamiesz!
Oceń dowcip #3138:
Podziel się:
Rozmowa telefoniczna dwóch kumpli stolarzy:
- Cześć, co robisz?
- Krzesło dla teściowej.
- A dużo Ci jeszcze zostało do zrobienia? Może na flaszkę wpadniesz?
- Ok podłączę tylko przewody i jestem...
Podziel się:
- Mamo, pójdziemy na Halołyn!?
- NIE!
- Dlaczego?
- Bo to nie polskie święto!
- Ale mamoooo!
- Emma, Dżesika dajcie już spokój!
Podziel się:
Mąż kupił nowy motor. Przez ostatnie 3 dni przesiadywał w garażu całymi godzinami, rozbierając motor na części. Zdenerwowana żona nie wytrzymała i krzyczy na małżonka:
- Zwariowałeś?! Po co ty rozkręcasz ten motor?
- Nie drzyj się, Helena! Facet, który mi go sprzedał mówił, że włożył w niego 5 tysięcy!
Podziel się:
Przychodzi Jasio w odwiedziny do dziadka.
Nagle pod kominkiem spostrzegł skórę tygrysa.
Mówi do dziadka:
- Dziadku, dziadku, opowiedz mi jak to było z tym tygrysem!!
- Wybrałem się kiedyś do lasu. Wziąłem ze sobą strzelbę, tak na wszelki wypadek. Idę sobie, idę, wtem słyszę, a w krzakach czai się tygrys. No to ja PACH, PACH, strzelam i uciekam, a on biegnie za mną i się ślizga. To ja znowu PACH, PACH, strzelam i uciekam, a on biegnie za mną i się ślizga. To ja znowu...
- Kurczę, dziadku - przerywa Jasio - ale Ty odważny... Ja to bym się od razu zesrał ze strachu!
- A jak myślisz bałwanie, na czym ten tygrys się ślizgał?!
Oceń dowcip #2059:
Podziel się: