Jedzie motocyklista 220 km/h.
Patrzy wróbelek i go potrąca.
Motocyklista zawozi go do domu, daje klatkę, jedzenie i picie.
Rano wróbelek wstaje.
Pałrzy: Kraty, woda, jedzenie.
- Kurde, zabiłem motocyklistę.
oceń:
Zadowolonych ocen: 100%
Podziel się:
O motocyklistachO zwierzątkach