Jasiu pyta się taty Dowcip #2265 Jasiu pyta się taty:
- Tato jak masz na imię?
- Marian.
Jasiu:
- Ile masz lat?
- 39.
Jasiu:
- Czemu jesteś łysy?
- Tak mnie ogolili.
Jasiu:
- Aha to dobrze bo myślałem że jesteś Stary.
Oceń dowcip #2265:
Podziel się:
Dodano: 16.10.14
- Doktorze, czy może mi Pan przepisać coś na ręce? Cały czas się trzęsą.
- Czy dużo Pan pije?
- Nie. Więcej rozlewam.
Oceń dowcip #3760:
Podziel się:
Pies idzie na drogę, drugiego dnia pies leży na samochodzie a kierowca mówi - No i mam psią ozdobę
Podziel się:
Mąż wrócił późno do domu i zwraca się czule do żony:
- Koteczku, pieseczku, żabciu, małpeczko!
A żona na to:
- ZOO jest dwie ulice dalej...
Oceń dowcip #4965:
Podziel się:
Sąsiadka do żony Fąfary:
- Co mąż ci kupił na rocznicę ślubu?
- Widzisz to srebrne BMW na parkingu?
- Taaak...Piękne...
- Kupił mi fartuszek takiego koloru.
Oceń dowcip #2445:
Podziel się:
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, wszyscy mnie ignorują!
- Następny proszę..
Podziel się:
Dwie blondynki okradają bank.
Spotykają się po pięciu latach, jedna pyta:
- Co było w Twoim worku?
- 2 miliony a w Twoim?
- Rachunki do spłacenia!
- I co z nimi zrobiłaś?
- Powolutku spłacam.
Oceń dowcip #2661:
Podziel się:

Mama mówi do synka:
- Jasiu, dlaczego już się nie bawisz z Kaziem?
- A czy ty mamusiu chciałabyś się bawić z kimś, kto kłamie, bije i przeklina?
- Oczywiście, że nie.
- No widzisz. Kaziu też nie chce!

Podziel się:
Małżeństwo pokłóciło się i idą spać.
Mąż mówi do żony:
- Dobranoc matko ośmiu wrzeszczących bachorów.
- Dobranoc ojcze jednego z nich.
Oceń dowcip #2515:
Podziel się:
Czym się różni pomidor od dziewczyny?
- Pomidora się soli, a dziewczynę pieprzy.
Oceń dowcip #437:
Podziel się:
Fąfara spotyka Kubala:
- Panie Kubal, widział pan kiedyś samochód z drzewa?
- Nie.
- A chciałby pan zobaczyć?
- No pewnie!
- To wejdź pan na drzewo i popatrz na parking!
Podziel się:
Jaś i Małgosia idąc przez las zgrzeszyli.
Pobożny Jaś postanowił, że pójdą do najbliższego kościoła wyspowiadać się.
- Proszę księdza zgrzeszyłem z Małgosią - wyznaje Jaś.
- Proszę księdza zgrzeszyłam z Jasiem dwa razy - mówi Małgosia.
- Jak to - mówi ksiądz - Jaś powiedział, że jeden raz?
- On zapomniał proszę księdza, że jeszcze będziemy wracać przez ten las...
Oceń dowcip #2053:
Podziel się:
Einstein objeżdżał uniwersytety amerykańskie, gdzie miał wykłady o swej teorii względności. Podróżował w limuzynie z kierowcą. Pewnego dnia, w czasie jazdy kierowca rzekł do uczonego:
- Panie doktorze, ja już słyszałem pana wykład ze trzydzieści razy. Znam go na pamięć i słowo daję, sam bym mógł go wygłosić.
- Świetnie! Można spróbować. Tam, dokąd teraz jedziemy, nikt mnie osobiście nie zna. Ja włożę pana czapkę, pan przedstawi się za mnie i wygłosi wykład - odrzekł Einstein. Gdy kierowca skończył wykład i zbierał się do odejścia, zatrzymał go jeden z profesorów obecnych na wykładzie, prosząc o odpowiedź na wielce skomplikowane pytanie, pełne wzorów matematycznych. Kierowca bez namysłu odpowiedział:
- Odpowiedź na to pytanie, profesorze, jest tak prosta, iż nie mogę się nadziwić, że je pan zadał. Aby pana przekonać jak bardzo prosty jest ten problem, zwrócę się do mego kierowcy, aby go rozwiązał.
Podziel się: