Jasiu przynieś z piwnicy słoik dżemu Dowcip #69382 Mama mówi do Jasia:
- Jasiu, przynieś z piwnicy słoik dżemu.
Jasiu zrobił jak mama kazała. Sięga ręką po dżem, lecz niechcący go trącił i słoik roztrzaskał się na podłodze. Spanikowany Jasiu wraca do domu i myśli:
- Co ja teraz zrobię... Mama będzie taka zła!
Po powrocie, mama od progu pyta Jasia:
- Przyniosłeś to, o co cię prosiłam?
- Mamoo... no boo... Jak byłem w piwnicy, to kot sąsiadki trącił łapą słoik i się rozbił!
- Jasiu, nasza sąsiadka nie ma kota!
- To znaczy... pies sąsiadki..
- Jej pies nie żyje od roku!
- Chciałem powiedzieć, że to mysz zrobiła...
- Nie może być, w naszej piwnicy nigdy nie ma myszy!
Jasiu, któremu skończyły się wymówki, mówi:
- No dobra mamo... nie będę cię tak dalej okłamywał, powiem prawdę... przeciąg był.
Dodano: 14.03.19
Jasiu podniecony wraca ze szkoły. Podniecony był dlatego że się dowiedział jak szantażować rodziców na hajs. Postanowił to wypróbować .
Jasiu podchodzi do mamy i mówi :
-Mamo znam całą prawdę-a mama przerażona odpowiada
-c co a ale j jak k t to?
-Tak to mamo-a mama odpowiada -dobrze masz tu 100 zł tylko nic nie mów tacie!
- Jasiu szczęśliwy idzie to wypróbować na tacie - Tato znam całą prawdę -a tata na to:
- okej okej masz tu 200 zł tylko nie mów nic mamie
-jasiu bierze pieniądze chowa do kieszeni i słyszy nagle dźwięk dzwonka do drzwi.
Podchodzi do nich aby wypróbować to na listonoszu:
-proszę pana znam całą prawdę
-a listonosz na to:
-jak co?
-znam prawdę nooooo
listonosz lekko zdziwiony mówi:
- Och no dobrze to PRZYTUL SIĘ DO TATUSIA !
Jaś w przedszkolu często opowiadał kolegom, jak to jego dziadek doskonale naśladuje głos sowy.
W końcu zaciekawił nawet panią wychowawczynię.
Gdy dziadek pewnego dnia przyszedł odebrać Jasia, pani poprosiła go, aby zademonstrował dzieciom swój talent naśladowcy głosu sowy.
- Ależ proszę pani, ja nigdy nie naśladowałem sowy - odpowiedział jej zdziwiony dziadek.
- Dziadku, a powiedz, jak figlowałeś z dziewczynami gdy byłeś młody - podpowiada mu Jaś.
- Uchuchuchuchu.