Jasiu przybiega do mamy Dowcip #778 Jasiu przybiega do mamy:
- Mamo co robi ten pająk?
- Je biedronkę.
- A co to takiego dronka?
Oceń dowcip #778:
Podziel się:
Dodano: 27.08.14
Marszałek Piłsudski z ciężko rannych legionistów zwykł był żartować:
- Czego krzyczysz... tylko noga? A tamtemu głowę urwało i nie krzyczy, a ty o takie głupstwo.
Podziel się:
II Wojna Światowa.
Hitlerowcy zagnali wszystkich mieszkańców wsi w jedno miejsce i oznajmiają:
- Mężczyźni pójdą do obozu, młode kobiety wywieziemy na roboty, a stare zgwałcimy i wypuścimy.
Jakiś młody chłopak prosi:
- Moja babka ma 80 lat. Nie gwałćcie jej.
Babka:
- Trzym mordę szczeniaku. Wojna ma swoje prawa.
Oceń dowcip #2927:
Podziel się:
Chuck Norris nigdy w życiu nie mrugnął. Nigdy.
Podziel się:
W przedszkolu Jasiu siedzi na nocniczku i płacze.
- Dlaczego płaczesz? - pyta pani wychowawczyni
- Bo pani Zosia powiedziała, że jak ktoś nie zrobi kupki to nie pójdzie na spacer.
- I co? Nie możesz zrobić...
- Ja zrobiłem, ale Wojtek mi ukradł!!!
Oceń dowcip #1255:
Podziel się:
Rozmawiają dwie sąsiadki:
- Ta Halinka, spod trójki, to jednak nie ma szczęścia do mężczyzn...
- A co się stało?
- Była przez 15 lat żoną grzybiarza, i przez 15 lat musiała te grzyby obierać, robić zupy, sosy, pakować to do słoików... aż w końcu nie wytrzymała i się z nim rozwiodła.
- No i co takiego zrobiła, że ma nieszczęście?
- Wyszła za rybaka!
Podziel się:
Przychodzi Jasio ze szkoły i mówi do mamy:
- Mamo w szkole śmieją się ze mnie, że dużo jem!
- Synku nie marudź - odpowiada mama - tylko wypij zupę, bo mi wanna potrzebna.
Podziel się:
Kilku informatyków ustawiło się na imprezę, ale umowa była taka, że rozmawiają tylko o d*pach, a nie o komputerach.
Po trzech godzinach milczenia odzywa się jeden:
- Wiecie co...moja nowa karta graficzna jest do d*py.
Oceń dowcip #5163:
Podziel się:
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, coś mi śmierdzi w nosie.
Lekarz zagląda i mówi:
- Koza pani zdechła.
Oceń dowcip #5441:
Podziel się:
Dwa duchy stoją przed cmentarzem i patrzą na samochód:
- Jedziemy? - pyta jeden.
- Pewnie! - odpowiada drugi i znika na chwilę.
Po chwili wraca z tablicą nagrobną.
- Po co ci to?
- Bez dokumentów nie wolno prowadzić.
Oceń dowcip #5018:
Podziel się:
Przychodzi piłkarz do spowiedzi.
Ksiądz się pyta:
- Gdzie chcesz synu pójść, do nieba czy do piekła?
- do Barcelony.
Oceń dowcip #3114:
Podziel się:
Przychodzi klient do fryzjera i mówi:
- Niech pan mnie krótko opierdoli!
- Ty chu***!
Oceń dowcip #2536:
Podziel się:
Po pracy siedzi przy piwku dwóch maszynistów, podchodzi trzeci i pyta co nowego słychać:
- A wiesz stary - jedziemy jak zwykle z Heńkiem na trasie do Poznania, po rogale, nagle patrzymy - a przy torach leży rozebrana laska... mówie Ci - tak ze dwadzieścia latek, pięknie opalona. No to ja po hamulcach, zatrzymaliśmy cały skład - i wzięliśmy ją do lokomotywy.
- I co?
- No jak to co? Całą drogę do Poznania i z powrotem - najpierw ja, potem Heniek. Znowu ja, potem on dwa razy, a potem obaj... jakie ciałko... stary! Ale była jazda!
- No nieźle chłopaki, a do buzi brała?
- Niestety, głowy nie znaleźliśmy
Podziel się: