Jasiu idzie do apteki Dowcip #51478 Jasiu idzie do apteki.
- Poproszę lek przeciwbólowy.
- A co Cię boli Jasiu?
- Nic, ale będzie, jak tata wróci z wywiadówki.
Podziel się:
Dodano: 26.07.19
Ojciec siedzi przy komputerze.
Do pokoju wchodzi syn.
- Cześć tatku, wróciłem!
- Cześć synek, gdzie byłeś?
- W wojsku, tatku!
Oceń dowcip #3722:
Podziel się:
Jak nazywa się jazda na nartach na sztucznym stoku w hali?
Comorosky
Oceń dowcip #1208:
Podziel się:

Po czym poznasz, że zakonnica jest w majtkach lub nie?
- Po łupieżu na butach.

Podziel się:
pytanie:
Czemu blondynka nie wiedziała jak napisać jedenaście?
odpowiedź:
Bo nie wiedziała, którą jedynkę napisać pierwszą.
Oceń dowcip #3943:
Podziel się:
Idzie Jasiu w odwiedziny do Dziadka.
Dziadek widzi Jasia pukającego do drzwi i nagle wychodzi z domu:
- Jasiek jak ja cię dawno nie widziałem.
- Ja ciebie też Dziadku.
Po krótkim przywitaniu się Dziadek pyta:
- Po co Ty tu przychodzisz?
- Chciałem z Tobą pogadać o moich ocenach
- Więc opowiadaj
- No więc mówiłem rodzicom, że dostałem szóstkę.
- Nie wierzę ci - przerywa Dziadek.
- I rodzice kupili wykrywacz kłamstw. I od teraz nie mówię im o moich ocenach.
- Jasiu to bardzo dobrze. Wiesz kiedy ja chodziłem do szkoły dostawałem same pały. Ale rodzicom nie mówiłem a jak na wywiadówkach to mogłem tylko błagać o litość.
JAKI Z TEGO MORAŁ?
NIGDY NIE PRZYCHODŹ DO DZIADKA W PILNEJ SPRAWIE.
Oceń dowcip #5969:
Podziel się:
Dlaczego w Wąchocku powiesiły się dwa konie?
- Bo im Sołtys powiedział "Wiśta!"
Oceń dowcip #4875:
Podziel się:
Spisywanie od jednego autora - plagiat.
Od dwóch - kompilacja.
Od trzech lub więcej - magisterka.
Podziel się:
Żona rozwiązuje krzyżówkę.
- Janusz, co jest na początki Pana Tadeusza?
- Akcyza.
Podziel się:
- Kochanie idź do sklepu i kup parówki, jak będą jajka to kup dziesięć.
- Dzień dobry, są jajka?
- Są
- To poproszę dziesięć parówek
Podziel się:
Szczyt głupoty?
Wsadzić sobie parasolkę w d*pę i zaraz ja otworzyć.
Oceń dowcip #3336:
Podziel się:
Jaka jest różnica między żoną a kochanką?
- Minimum 30 kg
Oceń dowcip #4783:
Podziel się:
James Bond wchodzi do knajpy i siada za barem. Spostrzega panienkę, która obserwuje go od momentu, gdy wszedł. Panienka przysuwa się do Bonda i mówi:
-Och, jaki ładny zegarek, czy posiada dużo funkcji?
James Bond odpowiada:
-Oczywiście, dzięki temu zegarkowi widzę wszystko, czego nie jestem w stanie zobaczyć gołym okiem,na przykład widzę, że Pani w tej chwili nie ma na sobie majtek.
Dziewczyna ripostuje:
-Pana zegarek źle działa... mam na sobie majtki!
Bond patrzy na swój zegarek, stuka go kilkakrotnie i odpowiada:
-Och, przepraszam... .. spieszy się o godzine!
Podziel się: