– Jakie jest połączenie blondynki z cementem? – Pustak. Dowcip #242 - Jakie jest połączenie blondynki z cementem?
- Pustak.
Oceń dowcip #242:
Podziel się:
Dodano: 09.11.14
- Jaki jest skład chemiczny małżeństwa?
- Mało zasad, dużo kwasów.
Oceń dowcip #1489:
Podziel się:
Siedzi facet przy barze nad kieliszkiem whisky i zawodzi:
-Tego się nie da wytłumaczyć. Oj, nie da się tego wytłumaczyć.
Barman ciekawy o co chodzi próbuje dociekać:
- Panie, powiedz pan, może jakoś razem wytłumaczymy.
- Nie, nie próbuj pan, tego się po prostu nie da wytłumaczyć.
- Ale opowiedz chociaż!
- Dobra. Więc tak. Jestem rolnikiem i dwa dni temu poszedłem do obory wydoić krowę. Zacząłem doić, a tu nagle coś mnie kopnęło. Więc wziąłem kawałek sznurka i przywiązałem krowie obie tylne nogi do palików. Ale za parę minut znowu mnie coś kopnęło, więc przywiązałem do palików również przednie nogi krowie. Myśli pan, że to coś dało? Gdzie tam, za chwilę znów mnie coś chlasnęło - myślę - ogon. Więc dobra. A że nie było już palików - pomyślałem, że przywiąże ogon do belki przy stropie. Sznurka również już nie było, więc zdjąłem ze spodni pasek. Stanąłem na stołku, uniosłem krowie ogon do belki pod sufitem, podniosłem pasek i w tym momencie spadły mi spodnie. I do obory weszła żona. I tego się nie da wytłumaczyć.
Oceń dowcip #1230:
Podziel się:
Jasiu z tatą stoi w kolejce.
- Tato popatrz jaka gruba pani.
- Jasiu daj spokój.
Nagle wydobywa się dźwięk komórki z kieszeni grubej pani:
- Tyyt, tyyt, tyyt...
- Tato! Uważaj cofa!
Oceń dowcip #77:
Podziel się:
Młoda blondynka modli się wieczorem:
-Panie Boże spraw aby Wiedeń był stolicą Francji...
-Co Ty wygadujesz córeczko? Czemu Wiedeń miałby być stolicą Francji
-Bo tak napisałam na klasówce z geografii.
Oceń dowcip #1709:
Podziel się:

Świeżo poślubiona żona mówi do męża, który właśnie wrócił z pracy:
- Mam wspaniałą wiadomość. Niedługo będziemy mieszkać we trójkę!
Mąż nie posiadał się z radości. Ucałował żonę i powiedział:
- Och, kochanie, jestem najszczęśliwszym mężczyzną na świecie!
- Cieszę się, że tak czujesz, bo jutro rano wprowadza się do nas moja mamusia.

Podziel się:
Jedzie sobie Czerwony Kapturek rowerkiem i wpadła na górkę, aż rowerek przełamał się na pół. Wilk wyszedł zza krzaka naprawił kapturkowi rowerek i zapytał:
- Gdzie czerwony kapturek idzie:
- Idę do babci(podała gdzie).
Czerwony Kapturek poszedł do babcia zapukał i wszedł. Zapytał babci:
- Babciu czemu masz takie czerwone oczy (a w łóżku był wilk).
- Przecież ci rowerek spawałem, do jasnej nędzy.
Oceń dowcip #4306:
Podziel się:
Pijak podjeżdża pod sklep na damce i wchodzi aby kupić wino.
Gdy wychodzi zobaczył, ze roweru nie ma, zaczyna plaskać i krzyczeć „nie ma jej, nie ma jej”.
Tuż obok przechodzi pogrzeb.
Pijak wpada w tłum ludzi i dalej płacze i krzyczy „nie ma jej, nie ma jej".
Uczestnicy pogrzebu zaczynaj go pocieszać:
- Pan tak nie płacze, stara już była.
A pijak na to:
- Stara ale jeszcze by się na niej pojeździło.
Oceń dowcip #5413:
Podziel się:
Na stacji benzynowej Polak zaczepia Niemca celem złapania stopa:
- Przepraszam, podwiezie Pan mnie i kolegę do Berlina?
- Was?
- Tak, mnie i kolegę.
Podziel się:
W pewnej szkole pani od polskiego próbuje nauczyć Jasia poprawnej wymowy rozmaitych słów:
- Powiedz Jasiu "kura"
- No, kura
- Nie mówi się "no kura" tylko kura
- No, "kura", przecież mówię - irytuje się Jasio
- Ale powiedz Jasiu "kura" bez tego "no" - nalega pani- wtedy będzie poprawnie
- "Kura" - wzdycha Jasiu.
- No!... - polonistka wpisuje piątkę do dziennika
Oceń dowcip #5162:
Podziel się:
Do Nowaków przyszedł ksiądz z kolędą. Po modlitwie i poświęceniu domu zwraca się do Jasia:
-Umiesz się żegnać, Jasiu?
-Umiem. Do widzenia!!!
Oceń dowcip #311:
Podziel się:
Dziennikarz przeprowadza wywiad z marynarzem, który po katastrofie statku pasażerskiego, trafił z jakąś kobietą na bezludną wyspę:
- I żyliście tak we dwójkę zupełnie samotnie?
- Skądże. Samotni byliśmy tylko przez pierwsze 9 miesięcy.
Oceń dowcip #1836:
Podziel się:
Blondynka jedzie windą obok niej stoi facet. Facet pyta się:
- Na drugie?
Blondynka odpowiada:
- Halinka.
Oceń dowcip #4102:
Podziel się: