Jaki jest szczyt radzieckiej medycyny? Stalin wieczne żywy. Dowcip #4469 Jaki jest szczyt radzieckiej medycyny?
Stalin wieczne żywy.
Oceń dowcip #4469:
Podziel się:
Dodano: 10.08.14
- Ilu blondynek potrzeba do wkręcenia żarówki?
- Trzech: jedna przynosi żarówkę, druga krzesło, a trzecia załatwia faceta.
Oceń dowcip #2557:
Podziel się:
- Ach, ta dzisiejsza moda! Niech pan spojrzy na tę istotę i mi powie czy to dziewczyna, czy chłopak?
- To moja córka!
- Pan mi wybaczy! Nie wiedziałem, że to pańska córka!
- Ależ ja nie jestem jej ojcem, jestem jej matką!
Oceń dowcip #1372:
Podziel się:
Dwóch wieśniakòw, sąsiadòw rozmawia przy płocie.
- Wiesz, bylem w mieście. Tam to jest życie. Bylem głodny poszedłem do restauracji najadłem się, napiłem a potem zachciało mi się srać. Zaprowadzili mnie gdzie były drzwi, usiadłem, nasrałem, był taki przycisk nacisnąłem, poszumiało, poszumiało i sprzątnęło gówno.
- Taaaak - mòwi drugi - to i ja pojadę.
Pojechał do miasta. Poszedł do restauracji, najadł się, napił ale od razu nie chciało mu się do wc.
Poszedł zwiedzać miasto i zachciało mu się srać na mieście.
Patrzy drzwi.
Wszedł do środka, nasrał, nacisnął przycisk.
Wyskoczyła babka i zaczęła się wydzierać:
- COŚ MI PAN NA WYCIERACZKĘ NAROBIŁ !?
Wieśniak ze stoickim spokojem:
- Poszumisz, poszumisz i sprzątniesz.
Oceń dowcip #758:
Podziel się:
Przychodzi zakonnica do ginekologa i zawstydzona mówi:
- Panie doktorze, bardzo mi wstyd, ale w piździe utknął mi wibrator i nie mogę go wyjąć. Czy mógłby pan spróbować wyjąć go?
- No spróbuję.
Zakonnica zadarła sutannę, a lekarz próbuje wyjąć wibrator.
Mija dość dużo czasu i zniecierpliwiona zakonnica pyta:
- I co, udało się panu go wyjąć, panie doktorze?
- Niestety nie, ale tak go obróciłem, że można baterie wymienić!
Oceń dowcip #5097:
Podziel się:
- Co to jest duże, zielone i jak spadnie z drzewa to może zabić człowieka?
- Stół bilardowy!
Oceń dowcip #234:
Podziel się:
Przychodzi szef do pracowni reklam z dużą ilości projektów. Wykłada je pracownikowi na biurko i tłumaczy. Pracownik ironicznie się pyta: - i co pewnie ma być wszystko zrobione na jutro?.
Na to odpowiada szef:
- k..wa jak bym chciał to na jutro to przyszedłbym jutro.
Oceń dowcip #1614:
Podziel się:
Co jest żółte i grzebie w ziemi?
Chińczyk szuka miny.

Co to Żółte i lata w powietrzu?
Chińczyk znalazł minę.
Oceń dowcip #1904:
Podziel się:
Pająk przychodzi do pająka i mówi:
- Cześć! Co robisz?
- Gram w moją nową grę - motylki.
-A skąd ją masz?
- Z sieci.
Oceń dowcip #5845:
Podziel się:
Jak można sfotografować prezydentową Komorowską?
Najłatwiej z satelity.
Oceń dowcip #4063:
Podziel się:
Na lekcję języka polskiego dzieci miały opisać jakieś zwierzątko i zaśpiewać o nim piosenkę.
Pierwsza była Kasia opisała kotka no i śpiewała aa aa kotki dwa...."
Następny był Jasiu i opisał jeża.
Pani mówi:
- no dobrze Jasiu, ale teraz zaśpiewaj nam piosenkę.
Na to Jaś:
- lulaj, że jeżuniu...
Oceń dowcip #616:
Podziel się:
Chłopiec wchodzi do fryzjera, a ten szepcze do klienta:
- To jest najgłupsze dziecko na świecie. Proszę popatrzeć, pokażę panu.
Fryzjer bierze w jedną rękę dolara, a w drugą dwie dwudziestopięciocentówki. Woła chłopca i pyta:
- Które wybierasz?
Chłopiec bierze dwudziestopięciocentówki i wychodzi.
- I co, nie mówiłem? - triumfuje fryzjer - Ten dzieciak nigdy się nie nauczy!
Jakiś czas później klient wychodzi i widzi chłopca wracającego z lodziarni.
- Hej, mały! Mogę zadać ci pytanie? Czemu wziąłeś dwudziestopięciocentówki zamiast dolara?
Chłopiec polizał loda i odpowiedział:
- Ponieważ w dniu, kiedy wezmę dolara, gra się skończy!
Podziel się:
Ojciec po dość długiej i głośnej przemowie teściowej, mówi do Jasia:
- Przynieś babci krem do ust.
- Który, tato?
- Ten z napisem "klej".
Oceń dowcip #4657:
Podziel się: