Jaka jest różnica między żoną a kochanką? – Minimum 30 kg Dowcip #4783 Jaka jest różnica między żoną a kochanką?
- Minimum 30 kg
Oceń dowcip #4783:
Podziel się:
Dodano: 26.09.14
Co mówi blondynka budząc się pod KROWĄ?
A panowie jeszcze tutaj.
Oceń dowcip #5245:
Podziel się:
Z ZOO uciekł goryl. Wezwano specjalistę od chwytania goryli. Po godzinie zjawia się ze strzelbą, kajdankami i prowadzi na smyczy psa dobermana. Dyrektor ZOO pyta go:
- Jak pan zamierza schwytać tego goryla?
- Zwyczajnie. Pracownicy ZOO zlokalizują drzewo, na którym siedzi. Pójdę tam razem z panem i dam panu strzelbę oraz kajdanki. Potem wejdę na drzewo i strącę goryla na ziemię. Doberman zaatakuje mu jądra, goryl zasłoni się rękami, a wtedy pan do niego doskoczy i założy mu kajdanki.
- W porządku. Ale po co ta strzelba?
- Gdybym ja pierwszy spadł z drzewa, strzelaj pan do dobermana.
Podziel się:
- Kaziu, jeśli powiem, że jestem piękna, to jaki to czas?
- Czas przeszły, proszę pani!
Oceń dowcip #2199:
Podziel się:
Jak wygląda luka prawna?
Siedzą dwaj prawnicy, a pomiędzy nimi blondynka.
Oceń dowcip #5762:
Podziel się:
Słuchaj stary, wczoraj, gdy akurat nie było mojej ślubnej, bzykam sobie elegancko lalę, którą poderwałem na ulicy i nagle wchodzi moja teściowa!
- I co? I co?
- Bardzo pozytywnie mnie kobita zaskoczyła. Bardzo pozytywnie.
- Co zrobiła? No co?
- A, no kulturalnie wzięła i zeszła.
- Na dwór?
- Nie, na zawał.
Oceń dowcip #2404:
Podziel się:

- Tatusiu, Marsjanie to nasi przyjaciele czy wrogowie?
- A czemu pytasz Jasiu?
- Bo przyleciał wielki statek i zabrał babcię.
- Aaa, to w takim razie przyjaciele.

Podziel się:
Jest pogrzeb... Trumna w dole, ludzie rzucają kwiaty... Nagle coś uderzyło w trumnę. Ludzie patrzą po sobie. Blondynka stojąca przy dole mówi:
- Przepraszam bardzo, kwiaciarnia była zamknięta, kupiłam bombonierkę.
Podziel się:
Spotykają się dwa króliki.
Jeden trzyma marchewkę, nagle drugi się pyta:
- Czemu nie jesz tej pięknej, zielonej marchewki?
- No bo ona jest spleśniała.
Oceń dowcip #3870:
Podziel się:

Przychodzi rolnik do lekarza:
- Doktorze, urwał mi się worek...
- Mosznowy?
- Nie mam...

Podziel się:
Rozmowa dwóch studentów:
- Jeżeli dziekan nie odwoła swoich słów to jutro wypierdalam z tej uczelni!
- Jak to? A co on takiego powiedział?
- Wypierdalaj z tej uczelni!
Podziel się:
Pewne plemię afrykańskie nawiedziła okrutna susza. Padając z pragnienia udali się do plemiennego szamana z prośbą o pomoc. Szaman ów wyszedł z lepianki i patrząc po tłumie współplemieńców pyta:
- Kto ma wodę?
Nikt się nie zgłasza to powtarza:
- Kto ma trochę wody?
Nieśmiale zgłasza się jeden z członków plemienia i podając bukłak wody mówi:
- Ja mam jeszcze trochę.
Szaman niewiele myśląc wylał wodę do miseczki, ściągnął koszulę i zaczął ją prać. Mieszkańcy wioski patrzyli ze zgrozą. Wyjął koszulę z wody, wykręcił i wodę wylał w krzaki. Znowu pyta:
- Kto ma jeszcze jakąś wodę?
Kolejny osobnik podając mu bukłak mówi:
- Mnie zostało jeszcze pół...
Szaman wziął wodę, wlał do miski i wypłukał koszulę. Wodę wylał, a koszulę powiesił na sznurku.
Kiedy mieszkańcy wioski chcieli się na niego rzucić zaczęły napływać ciężkie chmury i rozpadał się deszcz.
Szaman na to:
- Zawsze, kurna, pada, jak pranie zrobię...
Podziel się:
Jaś pyta dziadka:
- Dziadku, czy leciałeś już samolotem?
- Tak.
- A bałeś się?
- Tylko za pierwszym razem.
- A później?
- Później już nie latałem.
Oceń dowcip #1323:
Podziel się: