Jak nazywa się chińska przekupka na targu? Sama Kupseto. Dowcip #5605 Jak nazywa się chińska przekupka na targu?
Sama Kupseto.
Oceń dowcip #5605:
Podziel się:
Dodano: 18.09.14
Ukradła blondynka krzesło i poszła siedzieć.
Oceń dowcip #1838:
Podziel się:
Miś pyta zająca:
Ile ważysz?
50kg.
Ale tak bez jaj.
A bez jaj to ze 30kg
Oceń dowcip #748:
Podziel się:
Przychodzi pan do sklepu i pyta się:
- Widział pan stado baranów?
- Nie. A co, zgubił się pan?
Oceń dowcip #4632:
Podziel się:
Nauczycielka do Jasia:
- Przyznaj się! Ściągałeś od Małgosi!
- Skąd pani to wie?
- Bo obok ostatniego pytania ona napisała "nie wiem" a Ty napisałeś " ja też"
Oceń dowcip #3250:
Podziel się:
O północy wokół sracza widać wielki cień apacza,
- Dokąd pędzisz wojowniku?
- Idę kurna zrobić siku!!
Oceń dowcip #1893:
Podziel się:
Blondynka mówi do blondynki:
- Wiesz Sylwester jest w piątek.
- Ojej aby tylko nie 13-go.
Oceń dowcip #2739:
Podziel się:
Szef przyjmuje nowego pracownika:
- W naszym zakładzie obowiązują dwie zasady. Pierwsza to czystość. Czy wytarł Pan buty przed wejściem do gabinetu?
- Oczywiście.
- Druga to prawdomówność. Przed moimi drzwiami nie ma wycieraczki.
Oceń dowcip #89:
Podziel się:
- Puk, puk.
- Kto tam?
- Policja!
- Musicie poczekać, robię kupę.
- Wiemy. Budka telefoniczna ma szklane boki..
Podziel się:
Córka do matki:
- Mamo, całe lata z uprzejmości udawałam, że znaleźliście mnie w kapuście. Teraz wasza kolej wierzyć, że nocuję u koleżanki.
Podziel się:
Ksiądz chodzi z tacą po kościele, zbiera pieniądze od parafian.
Podchodzi do staruszki, a ona grzebie w portfelu. Ksiądz: Te grubsze babciu, papierowe.
Babcia: Aaa nie...te grubsze mam na fryzjera.
Ksiądz: babciu, ale Maryja nie chodziła do fryzjera.
Babcia: Taak?? A Jezus nie jeździł Mercedesem...
Podziel się:
Pojechał myśliwy na polowanie do Afryki. Na miejscu dowiedział się, że przysmakiem regionalnym jest zupa z ogonów szympansa. Postanowił zapolować, rankiem przychodzi podprowadzający, wręcza myśliwemu broń i określa zasady polowania:
- wchodę na drzewo gdzie są szympansy i trzęsę, jak spadają pies jest tak wyszkolony, że podbiega i odgyza ogony.
- a po co mi ta broń ? pyta myśliwy
- strzelaj do psa jak ja spadnę.
Podziel się:
Zapadła wioska na granicy polsko-ukraińskiej.....idylla.....
- Sąsiedzie, a co u was dynie tak wcześnie dojrzały?
- To nie dynie, to ziemniaki....
- A jabłka takie wielkie macie....
- To czereśnie...
- I słowik śpiewa w ogrodzie...
- To nie słowik, to licznik Geigera...
Podziel się: