– Ja z Patrycją przed ślubem zawarłem układ Dowcip #49261 - Ja z Patrycją przed ślubem zawarłem układ: co zbierzemy na weselu, przeznaczamy pół na pół na ulubione zajęcia. Patka wczoraj poleciała na Kanary, a zachodzę w głowę...
- Co ona tam sama robi?!
- Nie. Gdzie ustawić w kuchni 180 butelek wódki.
Podziel się:
Dodano: 11.07.20



A co to jest: duże, czarne i puka w szybkę?
- Ksiądz po kolędzie.

Podziel się:
Nie jedzą, nie piją a rosną?
- Ceny.
Podziel się:
Dlaczego żona sołtysa w Wąchocku kupiła sobie pralkę automatyczna?
Na czymś tą balię trzeba postawić, no nie?
Oceń dowcip #4079:
Podziel się:
Spotykają się dwaj szalikowcy.
- Jak tam wczorajszy mecz?
- Eeee, nie ma o czym mówić. Sędzia nam uciekł.
Oceń dowcip #5596:
Podziel się:
Przychodzi baba do lekarza z miską na plecach.
Lekarz się pyta:
- Co pani dolega?
- Żółwie Ninja.
Oceń dowcip #4280:
Podziel się:
Co myśli zawałowiec przed seksem?
- Co mu pierwsze stanie.
Podziel się:
Dwa szczury jedzą taśmę filmową.
- Dobry film - mówi jeden.
- Tak - odpowiada drugi - ale książka była lepsza.
Oceń dowcip #1036:
Podziel się:
Przychodzi facet do lekarza z sinym jednym jądrem.
- Panie doktorze co mi jest?
Lekarz zbadał go i wydal diagnozę:
- To rak, trzeba jak najszybciej amputować.
Operacja odbyła się, jednak po niedługim czasie ten sam facet przychodzi znów do lekarza.
- Panie doktorze ja się boję, mam sine drugie jądro i członka.
- No tak złośliwa odmiana trzeba natychmiast amputować.
Podobnie jakiś czas po wyjściu ze szpitala ten sam facet zgłasza się do lekarza:
- Panie doktorze, ja mam sine cale podbrzusze.
Lekarz zbadał go dokładnie po czym powiedział:
- Mam dla pana dobrą wiadomość, to nie rak to jeansy panu farbują.
Oceń dowcip #2680:
Podziel się:

Blondynka do męża:
- Kochanie, czy ty uważasz mnie za idiotkę?
- Nie. Ale mogę się mylić.

Podziel się:
Po polowaniu Fąfara zwraca się do gajowego:
- Co robią te zające, że nigdzie ich nie widać? Albo one tak
zmądrzały, albo to myśmy pogłupieli!
- Proszę pana, zające z pewnością nie zmądrzały.
Oceń dowcip #5764:
Podziel się:
Wczesna wiosna. Niedźwiedzie budzą się z zimowego snu. Niestety tak się stało, że pierwsze zbudziły się samce i były bardzo napalone.
- Budzimy samice chce mi się ruchać! - powiedział najbardziej jurny samiec.
- No co Ty wkurzą się tylko, z seksu nici a będą nam jeździć po głowie do czerwca.
- Ale mi się ta bardzo chce - narzeka jurny.
- Słuchaj zrobimy tak. Najpierw ja wydupczę Ciebie potem Ty mnie i tak sobie ulżymy aż obudzą się samice.
Jak powiedzieli tak też zrobili. Przypadkiem jednak przechodził zajączek i zobaczył dwa samce niedźwiedzia ruchające się w krzakach. Stanął jak wryty po czym wziął nogi za pas.
- Ty goń go, to największy plotkarz w całym lesie wszystkim rozgada!!
Zająć przemknął przez leszczynę niedźwiedzie za nim. Zając jak pocisk przebiegł polanę, niedźwiedzie za nim. Zając w pełnym pędzie obejrzał się za siebie, żeby sprawdzić czy pościg jest daleko i przez przypadek wpadł do jeziora. Niedźwiedź sięga łapą w wodę i szuka, grzebie maca, w końcu natrafił na jakieś futro wyciąga a to bóbr.
- Bór widziałeś gdzieś zająca?
- Utonął, Ty pedale.
Podziel się:

Rano w biurze:
- Stary, skąd masz takie limo pod okiem?!
- A, bo jak się wczoraj wieczorem modliliśmy przy stole i właśnie mówiliśmy "ale zbaw nas ode złego", to niechcący spojrzałem na teściową...

Podziel się: