II wojna światowa Dowcip #49972 II wojna światowa. Marszałek Żukow wychodzi z gabinetu Stalina zdenerwowany, na korytarzu zaklął i mruknął "A to skurwysyn wąsaty!". Ale przed drzwiami stał oficer ochrany i zareagował natychmiast pytając:
- Co powiedzieliście towarzyszu?
Żukow na to, że nic.
- No to wrócimy do gabinetu tow. Stalina i wyjaśnimy sprawę - powiedział oficer.
Wrócili więc i oficer melduje:
- Towarzyszu Stalin, ja będąc na służbie usłyszałem jak marszałek Żukow powiedział "A to skurwysyn wąsaty!".
Stalin popatrzył na Żukowa i zapytał:
- Kogo mieliście na myśli towarzyszu?
Żukow natychmiast odpowiedział:
- Jak to kogo, Hitlera!
Wtedy Stalin popatrzył przeciągle na oficera ochrany i zapytał:
- A wy towarzyszu, kogo mieliście na myśli?
Podziel się:
Dodano: 01.10.17
Co Iza Małysz ma w szufladzie?
- Małyszki
Oceń dowcip #5381:
Podziel się:
Pani zadaje klasie takie zadanie:
- Dzieci, w domu narysujcie jakiś ładny rysunek.
Następnego dnia sprawdza pracę domową, więc prosi do siebie 3 osoby żeby wystawić im ocenę:
- Poproszę do siebie Małgosię, Pawełka i Jasia.
Dzieci ustawiają się w małą kolejkę do pani.
- Małgosiu dostajesz 5.
- Pawełku dostajesz 4.
- Jasiu dlaczego nic nie narysowałeś?
- Ależ narysowałem proszę Pani.
- To dlaczego kartka jest pusta?
- Bo koza zjadła całą trawę i poszła dalej.
- A to ciekawe, ale powinno chociaż zostać piękne błękitne niebo.
- To też zjadła wie pani jakie są kozy.
- No dobrze 3 Jasiu.
Oceń dowcip #5572:
Podziel się:

Mama pyta się Jasia:
- Czy ty jesteś głupi?!
- Tak - odpowiada Jasiu
- Udowodnij
- Przecież ja JEDNOKOLOROWEJ kostki rubika nie umiem ułożyć!

Podziel się:
Wchodzi baba do sklepu i mówi:
- co to jest to okrągłe czerwone?
- to są jabłka proszę pani.
- to poproszę kilo i każde oddzielnie zapakować. A co to jest to włochate, szaro-zielone?
- to jest kiwi proszę pani.
- to poproszę kilo i każde oddzielnie zapakować. A co to jest to małe, szare, okrągłe?
- to jest mak proszę pani, ale cholera nie do sprzedania
Oceń dowcip #4288:
Podziel się:
Kura do kury:
- Gdzie twój mąż?
- Jak zwykle grzebie przy aucie!
Oceń dowcip #3192:
Podziel się:
Jasiu przychodzi do domu i mówi do mamy:
- mamo, mamo dziś ustąpiłem miejsca kobiecie.
- bardzo dobrze
- tylko, że ja siedziałem u taty na kolanach.
Oceń dowcip #3208:
Podziel się:
- po co we francuskich czołgach lusterka wsteczne?
- żeby widzieć pole bitwy
Podziel się:
W warsztacie samochodowym klient siedzi w fotelu i czyta gazetę, a na kanale stoi samochód.
Przychodzi mechanik i zabiera się za auto. Po chwili mówi do klienta:
- Przydałoby się wymienić świece.
- To wymieniaj pan, tylko szybko.
No to mechanik czuje, że złapał frajera i nawija dalej:
- Pasek rozrządu też do wymiany. Klocki i tarcze też. I płyn hamulcowy, i w chłodnicy, i wycieraczki...
- Wymieniaj pan, tylko szybciej, bo nie mam czasu.
Mechanik skończył, odstawił samochód i mówi:
- No, gotowe.
Na to klient pokazując na samochód stojący przed warsztatem:
- No to bierz się pan teraz za mój.
Podziel się:
Polak, Niemiec i Ukrainiec zakładają się o to, kto najdłużej wytrzyma w pomieszczeniu pełnym pierdzących os.
Najpierw wchodzi Niemiec, po 3 sek. wychodzi i mówi:
- Ale śmierdzi, osa pierdzi.
Następnie wchodzi Ukrainiec, po 13 sek. wychodzi i mówi:
- Ale śmierdzi, osa pierdzi.
Na koniec wchodzi Polak po 1 sek. wylatują wszystkie pszczoły i mówią:
- Ale śmierdzi, Polak pierdzi!
Oceń dowcip #2561:
Podziel się:
Rozmawia dwóch złodziei i jeden pyta drugiego?
- Coś ty taki spocony?
- A idę właśnie wziąć prysznic do Castoramy.
Oceń dowcip #4473:
Podziel się:
Siedzą dwa słonie na balkonie i koń.
Słoń do słonia - może zwalimy konia?
Oceń dowcip #2964:
Podziel się:
Dyrektor firmy zaprosił na kawę sekretarkę.
Ta wzięła do ręki filiżankę i chce pić, ale odstawia ją natychmiast i mówi do dyrektora:
- Proszę pana od tej kawy śmierdzi starym fiu...m.
Dyrektor zdziwiony wącha i mówi:
- Pani Krysiu, niech pani weźmie filiżankę w drugą dłoń.
Oceń dowcip #4789:
Podziel się: