Gdy kolejny raz spóźniłem się do pracy szef wezwał mnie do ga Dowcip #50446 Gdy kolejny raz spóźniłem się do pracy szef wezwał mnie do gabinetu;
- Jaka jest twoja wymówka tym razem?
- Zaspałem.
- Na miłość boską, powiedz choć raz coś czego nie słyszałem
- Ślicznie dziś wyglądasz.
Podziel się:
Dodano: 08.03.20
Kiedy moja żona urodziła, zapytałem lekarza:
- Kiedy będziemy mogli uprawiać seks?
Mrugnąwszy do mnie, odpowiedział:
- Za 10 minut kończy mi się dyżur, spotkamy się na parkingu.
Podziel się:
Przychodzi baba do lekarza, a tu lekarz biega dookoła biurka.
- Co pan doktor robi?
- A jestem lekarz okręgowy!
Oceń dowcip #1246:
Podziel się:
Żona wściekła na męża dzwoni na jego komurę:
- Gdzie ty się szwędasz?
On na to spokojnie:
- Kochanie, czy pamiętasz ten sklep jubilerski w którym ci się podobał ten złoty naszyjnik z perełką?
- Ależ oczywiście misiu - spuszcza z tonu żona.
- No to jestem w knajpie obok.
Oceń dowcip #4531:
Podziel się:
Jak żołnierz ma ustawione zęby?
Co drugi padnij, a co trzeci wystąp.
Oceń dowcip #48:
Podziel się:
- Czemu ani razu nie napisałaś do mnie z wczasów? - Jaś robi wymówki
Małgosi.
- Nie miałam twojego adresu.
- To nie mogłaś napisać, żebym ci go podał?
- A widzisz! Nie przyszło mi to do głowy.
Oceń dowcip #4897:
Podziel się:
- Dlaczego sprzedałeś panu, który miał kaszel środek na przeczyszczenie?
- Popatrz przez okno - stoi teraz na ulicy, bo boi się kaszlnąć!
Oceń dowcip #1708:
Podziel się:
Szedł raz Ewald ulicą i spotkał Fąfarową.
- Dzień dobry pani Fąfarowa. Jaki piękny dzień mamy dzisiaj, a pani jaką ma piękną sukienkę...
- Dzień dobry panie Ewaldzie. A widział pan kiedyś na mnie coś brzydkiego?
- Tak, pana Kubala.
Podziel się:
Jaka jest różnica między murzynem a oponą? - jeśli na oponę założy się łańcuch to nie rapuje.
Oceń dowcip #3013:
Podziel się:
Dlaczego wyginęły dinozaury?
Bo Chuck Norris trenował kopnięcie z półobrotu.
Oceń dowcip #460:
Podziel się:
Spotykają się dwaj szalikowcy.
- Jak tam wczorajszy mecz?
- Eeee, nie ma o czym mówić. Sędzia nam uciekł.
Oceń dowcip #5596:
Podziel się:
Idzie sobie facet przez pustynię. Ma jedzenie, wodę, wielbłąda... wszystko co potrzebne by przeżyć na pustyni. Ale nagle zachciało mu się seksu.
- Co by tu bzyknąć? Wiem! Wielbłąda!
Ale że wielbłąd był wysoki, gościu usypał sobie za nim kupkę z piasku. Już miał zaczynać, gdy... wielbłąd odsunął się do przodu. Stało się tak za drugim, trzecim, czwartym razem. Nagle gostek zauważył jak czołga się do niego naga kobieta.
- Wędrowcze... za łyk wody zrobię dla ciebie wszystko...
I gostek jej pomógł. Kobieta była piękna, zgrabna.
- I... co mogę dla ciebie... zrobić?
- Przytrzymaj mi tego cholernego wielbłąda...
Podziel się:

Wchodzi zięć do domu, rozpina koszulę na klacie i mówi do teściowej:
- Niech mi tu mama pluje.
- No co Ty zięciu, jakbym mogła - mówi teściowa.
- No niech mi tu mama pluje, bo lekarz kazał mi się smarować jadem żmii.

Podziel się: