Fąfara wybiera się na polowanie Dowcip #1332 Fąfara wybiera się na polowanie.
Żona dziwi się:
- Idziesz bez naboi?
- Tak będzie znacznie taniej, a rezultat i tak będzie ten sam,
co zwykle.
Oceń dowcip #1332:
Podziel się:
Dodano: 28.10.19
- Jasiu czy nalałeś rybkom nowej wody?
- Nie bo nie było takiej potrzeby bo jeszcze tamtej nie wypiły.
Oceń dowcip #5367:
Podziel się:
Trzecia nad ranem. Do drzwi łomocze ksiądz z ministrantem:
- Otwierać, mamy nakaz kolędy!
Oceń dowcip #1749:
Podziel się:
Patrol policyjny zatrzymał kierowcę, który prowadził wóz w sposób dość
ekscentryczny.
- Czy pan przypadkiem nie wypił paru kieliszków?
- Skądże znowu!
- Więc proszę przejść parę kroków po linii wyznaczającej oś jezdni.
- Po lewej czy po prawej?
Oceń dowcip #3076:
Podziel się:
Mama karze Jasiowi zajść do sklepu po 1kg malinek. Jasiu idzie do sklepu i przypomniał sobie, że tata kazał mu kupić kilo gwoździ. Jasiu wraca do domu z 1kg gwoździ daje mamie. Mama się nie kapnęła. Robi z tego ciasto. Posyła babci i dziadkowi.
Na drugi dzień dzwoni babcia i mówi:
- Córeczko to ciasto było takie pyszne, ale jak dziadek pierdnął to kota pod piecem zabił.
Oceń dowcip #3119:
Podziel się:
Moja teściowa złamała ostatnio nogę. Z braku miejsc na ortopedii postanowiono, chwilowo, umieścić ją na oddziale dla ludzi w śpiączce. Po godzinie większość pacjentów uciekła, nie mogąc dłużej znieść jej pie*dolenia.
Podziel się:
Jaś patrzy na mamę, która czyni bezskuteczne wysiłki, by uspokoić jego młodszego braciszka:
- Mamo, czy to aniołek przyniósł nam go z nieba? - pyta.
- Tak, kochanie!
- He, to ja się wcale nie dziwię, że go stamtąd wyrzucili!
Oceń dowcip #3352:
Podziel się:
Siedzą dwa głuche gołębie na dachu.
Jeden mówi:
- Pocałuj mnie w tyłek.
- A ty mnie w tyłek.
Oceń dowcip #2195:
Podziel się:

- Panie doktorze... Zawsze, gdy piję kawę, to coś mnie kuje w żołądku.
- Jest jedna rada - musi pan wyjmować łyżeczkę z kubka.

Podziel się:
- Wiesz kochanie - mówi mąż do żony - jesteśmy już 20 lat po ślubie, ale jeszcze nigdy nie zrobiłaś mi takiej dobrej kawy!
- Zostaw, to moja!
Podziel się:
Jasiu rozwalił woreczek po pączku.
Był straszny huk i pani przez niego złamała sobie rękę.
Na drugi dzień do szkoły był wezwany ojciec Jasia.
Tata Jasia wchodzi do pokoju dyrektora i mówi:
- Panie jak wczoraj za stodołą dupczyłem kozę to mi ino rogi w ręce zostały jak ten głupek z worka po cemencie strzelił.
Oceń dowcip #3853:
Podziel się:

Blondynka u doktora:
- Niech mi pan pomoże! Trzmiel mnie użądlił!
- Spokojnie, zaraz posmarujemy maścią..
- A jak go pan doktor złapie? Przecież on już poleciał!
- Nie! Posmaruje to miejsce, gdzie panią użądlił!
- Aaaa! To było w parku, przy fontannie, na ławce pod drzewem.
- Kretynko! Posmaruje tą część ciała, w którą cię uciął!
- To trzeba było od razu tak mówić! W palec mnie użądlił. Boże, jak to boli!
- Który konkretnie?
- A skąd mam wiedzieć? Wszystkie trzmiele wyglądają podobnie...

Podziel się:
Dwóch nagich żołnierzy francuskich siedzi w jeziorze:
- To jak - Poddajemy się?
- Wrogowi czy emocjom?
Podziel się: