Facet się spowiada i wyznaje swoje grzechy Dowcip #207 Facet się spowiada i wyznaje swoje grzechy:
- przeklinałem
A ksiądz na to:
- A jakie to były przekleństwa?
- hmmm ... k**wa ... zapomniałem!
Oceń dowcip #207:
Podziel się:
Dodano: 26.09.14
Wchodzi babcia do autobusu i pyta kierowcę:
- Synku chcesz orzeszka?
- Poproszę.
Na drugi dzień to samo, kierowca dostał orzeszka, ale mówi do
babci:
- To niech pani też zje.
- Chłopcze, ja już nie mam zębów.
Trzeci dzień znowu:
- Synku chcesz orzeszka?
Kierowca zaciekawiony pyta:
- Babciu, a skąd masz takie dobre orzeszki?
- Z Toffifee...
Oceń dowcip #3902:
Podziel się:
Kłóci się 3 facetów o to, który ma chudszą dziewczynę.
Pierwszy:
- Moja to jest taka chuda, że jak się schowa za lipą to jej nie widać.
Drugi:
- Moja to jest taka chuda, że jak się schowa za lampą to jej nie widać.
Trzeci:
- Ej, weźcie przestańcie... moja to jest taka chuda, że jak zjadła tic-tacka to myślałem, że jest w ciąży!
Oceń dowcip #5283:
Podziel się:
przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Dawno u pana nie byłam.
- Ciekawe dlaczego??
- Niestety zachorowałam.
Oceń dowcip #446:
Podziel się:
Do radzieckich kosmonautów przychodzi generał:
- No, towarzysze, jutro lecicie na słońce.
- Na słońce? Ale tam gorąco, spali nas.
- Partia o tym pomyślała, polecicie nocą.
Oceń dowcip #4304:
Podziel się:
Kapitan Titanica wchodzi do sali balowej i oznajmia pasażerom:
- Mam dwie wiadomości - dobrą i złą. Od której mam zacząć?
- Od złej.
- Za chwilę nasz statek zatonie.
- A ta dobra?
- Dostaniemy 11 Oskarów.
Oceń dowcip #268:
Podziel się:
Po mszy Jasio podchodzi do księdza i mówi:
- Pańskie kazanie było zajebiste!
- Synu! Nie możesz tak mówić!
- Ale Pańskie kazanie było naprawdę zajebiste!
- Synu, opamiętaj się póki możesz!
- Było tak zajebiste, że postanowiłem dać 1000 zł na kościół.
- Pierdolisz?!
Podziel się:
Dlaczego blondynkom śmierdzi z uszu?
Bo mają nasrane we łbie!
Oceń dowcip #4714:
Podziel się:
Idzie Małysz do kiosku i prosi o gazetę:
Sprzedawczyni mówi:
- 2 złote
- Nie dwa złote - srebro i brąz.
Oceń dowcip #973:
Podziel się:
Jedzie wypasiony Mercedes na pruszkowskich numerach. W środku czterech łysych, w bagażniku biznesmen. Gość w bagażniku trzęsie się ze strachu, aż popuścił trochę w spodnie. Nagle samochód zatrzymuje się, otwiera się klapa bagażnika i facetowi ukazuje się policjant. Biznesmen zbolałym głosem:
- O Boże! Jak się cieszę, że pana widzę!
- Z czego się, cieszysz?! Posuń się!
Podziel się:
Pewien facet poszedł do psychiatry, ponieważ twierdził, że jest myszą.
Po kilku miesiącach przyszedł zadowolony do lekarza z butelką koniaku.
- Panie doktorze, jestem w 100% zdrowy, dziękuję panu!
- Nie ma za co, przecież to moja praca.
Pewnego dnia ten sam facet przyszedł na wizytę kontrolną. Z przerażeniem w głosie mówi do lekarza:
- Panie doktorze, widziałem kota!
- No tak, ale to przecież nic takiego. W końcu wie pan już, że nie jest pan myszą.
- Dobrze, ale czy kot wie?
Podziel się:
Wesele. Nawalona mysz podchodzi do orkiestry, kładzie stówkę na stół i mówi:
- Panowie! Grajcie Myszerej..!
- A co to jest?
- Płacę i wymagam - grajcie!
- No dobrze, ale jak to idzie?
- Myyszereeeej panceerniii...
Oceń dowcip #3305:
Podziel się: