Dziennikarz przeprowadza wywiad z marynarzem, który po katast Dowcip #1836 Dziennikarz przeprowadza wywiad z marynarzem, który po katastrofie statku pasażerskiego, trafił z jakąś kobietą na bezludną wyspę:
- I żyliście tak we dwójkę zupełnie samotnie?
- Skądże. Samotni byliśmy tylko przez pierwsze 9 miesięcy.
Oceń dowcip #1836:
Podziel się:
Dodano: 10.10.14
Przychodzi blondynka z synem do lekarza i mówi:
- Mój syn połknął długopis.
- Niech pisze ołówkiem - odpowiada lekarz.
Oceń dowcip #3117:
Podziel się:
Spotkała się glizda z glizdą i jedna mówi do drugiej:
- Gdzie Twój stary poszedł?
- Z chłopakami na ryby.
Oceń dowcip #1448:
Podziel się:
Fąfarowie postanowili pójść do opery.
Kiedyś w końcu trzeba, nie?
Ubrali się odświętnie - on w garnitur, ona w suknię wieczorową.
Ustawili się w kolejce po bilety.
Przed nimi jakiś facet zamawia:
- Tristan i Izolda. Dwa bilety poproszę.
Po chwili Fąfara mówi do bileterki:
- Zygmunt i Zofia. Dla nas też dwa poproszę!
Oceń dowcip #3665:
Podziel się:
Jasio poszedł z tatą do cyrku.
Podczas przedstawienia z uwagą obserwuje, jak mężczyzna przebrany za kowboja jeździ wokół areny na koniu i rzuca nożami w ścianę, pod którą stoi kobieta.
Widzowie klaszczą.
- Z czego się oni tak cieszą? - dziwi się Jasio - Przecież ani razu nie trafił!
Oceń dowcip #3949:
Podziel się:
Dzwoni blondynka do swojego zaprzyjaźnionego mechanika.
- Panie Kaziu. Co to jest? Gęste, tłuste, brązowe i wycieka mi spod silnika?
- To olej - odpowiada Pan Kaziu.
- Już olałam, nie ma sprawy.
Oceń dowcip #5575:
Podziel się:
Facet widzi policjanta prowadzącego na sznurku kozę.
- Dokąd prowadzisz tego barana?
- To nie baran, to koza!
- Nie do Ciebie mówiłem!
Oceń dowcip #3743:
Podziel się:
Moja żona zaczęła walkę z cellulitem.
Je więcej, żeby skóra się napięła.
Podziel się:
Do sklepu wbiega facet i pyta:
- Czy jest cukier w kostkach?
- Nie ma.
- A jakaś inna, tańsza wersja bombonierki dla teściowej?
Oceń dowcip #5079:
Podziel się:
Nad jeziorem siedzą dwa wróble i palą trawkę.
Podpływa do nich żaba i pyta:
- Ej, wróble, co tam macie?
- Trawkę.
- Dajcie trochę.
Wróble dają trawkę żabie.
Po jakimś czasie, żabę spotyka krokodyl i pyta:
- Ej, żaba, dlaczego tak niewyraźnie wyglądasz?
- Wróble siedzą na brzegu jeziora i palą niezły towar.
Krokodyl podpływa do wróbli i pyta:
- Ej wróble dajcie trochę.
Wróble patrzą na siebie, na krokodyla, znowu na siebie i na krokodyla.
Po chwili mówią:
- Teee żaba ty już lepiej więcej nie pal!
Oceń dowcip #2841:
Podziel się:
- Dlaczego w Wąchocku podwyższono dzwonnicę w kościele?
- Bo sznur był za długi.
Oceń dowcip #2784:
Podziel się:
- Kto powiedział: "Ostrożności nigdy za wiele!"?
- Zięć zamykając na kłódkę trumnę z teściową.
Oceń dowcip #4578:
Podziel się:
Przez park przynależący do domu wariatów idzie ordynator i spostrzega pacjenta siedzącego na ławce i walącego się kamieniem w głowę.
- Co robisz?
- Narkotyzuje się!
Idzie więc dalej, a tam kolejny wariat siedzi i tłucze w swoją głowę dwoma kamieniami.
- Co robisz?
- Biorę podwójną dawkę dzisiejszej działki.
Poszedł ordynator dalej wzruszając ramionami, a tu patrzy, a na kupie kamieni siedzi trzeci wariat i rozgląda się wokół.
- A Ty co robisz?
- Sprzedaję narkotyki.
Oceń dowcip #6111:
Podziel się: