– Dzień dobry, rozmawiam z panem Kwaśniakiem? Dowcip #50777 - Dzień dobry, rozmawiam z panem Kwaśniakiem?
- Tak.
- Panie Aleksandrze, tu salon Toyoty.
- No?
- Nadszedł pański samochód, może pan odebrać.
- Jaki znowu, samochód?
- Toyota Prado.
- Jaka kurna, Toyota Prado?
- No srebrzysta, metalic, zgodnie z życzeniem. Wniósł pan 70% zaliczki...
Aleksander, zakrywszy słuchawkę, rzucił za siebie:
- Rysiu, my tych pieniędzy nie przepili! Auto my kupili!
Podziel się:
Dodano: 12.01.18
- Wyobraź sobie kochanie, kiedy byłam na wczasach w Tatrach - chwali się Halince jej gruba koleżanka - mężczyźni wchodzili do mojego pokoju
po drabinie!
- Mój Boże! A co, pensjonat się palił?
Oceń dowcip #1046:
Podziel się:
Turysta pyta bacę:
- Baco dam Wam 2000 zł, za jedną noc z Waszą Gaździną.
Baca się namyślił i mówi:
- Ale tylko za jedną nockę?
- Tak - mówi turysta - chcę posmakować, jak to jest z rodowitą góralką.
Zapada noc.
Gaździna się rozbiera, turysta też.
Nagle Gaździna oznajmia:
- Gniewom się!
Zaniepokojony turysta pyta:
- Ale dlaczego się gniewacie, dyć Wos jeszcze nawet nie tknąłem?
- Ni jo sie gniewom, ino Wom się gnie.
Oceń dowcip #1796:
Podziel się:
Przychodzi zajączek do sklepu i pyta:
- Czy jest marchewka?
- Nie ma
Nazajutrz zajączek pojawia się w sklepie i znów pyta:
- Czy jest marchewka?
- Nie ma.
Trzeciego dnia zajączek zjawia się ponownie.
- Czy jest marchewka?
- Słuchaj, smarkaczu! Jeszcze raz zapytasz o marchewkę, to cię złapię, wezmę młotek i przybiję ci uszy do lady.
Czwartego dnia zajączek przychodzi znowu.
- Czy są gwoździe?
- Nie ma.
- A jest marchewka?
Oceń dowcip #500:
Podziel się:
Faceci są jak papier toaletowy, kleją się do każdej d*py.
Oceń dowcip #5356:
Podziel się:
Dwie mróki stoją się kłócą. Pod gałezią leży słoń i mówi im żeby przestali się kłócić. Nie przestały. Słoń się zdenerwował i potrząsa gałezią. Jedna mrówka spadła na słonia a druga mówi:
- Uduś go, uduś go!
Oceń dowcip #4773:
Podziel się:
Idzie zając z magnetowidem przez las, spotyka niedźwiedzia.
Ten się pyta:
- Zając, a skąd masz widelca?
- A, dostałem od lisicy.
- E, jak to, od lisicy? Przecież ona taka chytra...
- No tak, zaprosiła mnie na kolacje, postawiła winko, potem się rozebrała, zgasiła światło i mówi:
-"Bierz, co mam najlepszego".
No to wziąłem video i poszedłem.
Niedźwiedź się śmieje rozbawiony:
- Och, głupiutki zajączku, trzeba było mnie zawołać, wzięlibyśmy lodówkę!
Oceń dowcip #2743:
Podziel się:
Zmarł znany kardiolog i urządzono mu bardzo uroczysty pogrzeb.
Podczas ceremonii za trumną było ustawione olbrzymie serce, całe pokryte kwiatami.
Kiedy skończyły się modlitwy i przemówienia, serce otworzyło się i trumna wjechała do środka. Następnie serce zamknęło się i tak ciało doktora pozostało w nim na zawsze...
W tym momencie ktoś z obecnych wybuchnął głośnym smiechem. Wszystkie oczy zwróciły się na niego, więc powiedział:
- Bardzo przepraszam, ale wyobraziłem sobie swój własny pogrzeb. Jestem ginekologiem.
Proktolog zemdlał...
Podziel się:
Zajączek wybiera się na studia i przyjeżdża na okres nauki do misia na stancję. Jednak pewnego razu zajączek budzi się cały w siniakach, zęby wybite , uszy ponadrywane tak jak by mu ktoś porządne wpierdol spuścił. Szybko jak wstał biegnie do misia i pyta go czy wie co mu się stało bo on nic nie pamięta. A misiu mu spokojnie odpowiada:
- Zajączku przyszedłeś do domu pijany , to Ci wpierdol spuściłem i tyle.
Zajączek na to:
-Ale Misiu zrozum ja teraz mam szkołę, dużo nauki , presja ze strony nauczycieli i czasem zdarzy mi się coś wypić proszę bądź w tedy dla mnie wyrozumiały .
Misiu się na to zgodził. I tak mijają miesiące aż pewnego razu zajączek budzi się jeszcze bardziej posiniaczony , zęby już stracił wszystkie uszy pourywane jednym słowem wygląda tak jak by się zderzył z pociągiem. I znowu biegnie do misia. A misiu na to:
- Zając to że przyszedłeś do Mojego domu pijany wytrzymałem, to że zbluzgałeś mnie moją żonę i moje dzieci wytrzymałem , nawet to że na samym środku holu na Moim nowym perskim dywanie się zesrałeś też wytrzymałem, ale jak wyciągałeś zapałki, wbiłeś je w gówno i powiedziałeś że jerzyk od dziś mieszka z Nami - Tego już nie wytrzymałem .
Podziel się:
Szczyt skąpstwa?
Złamać sobie kciuka przy wyciskaniu pasty do zębów.
Oceń dowcip #503:
Podziel się:
Jadą trzy zakonnice po drodze z wybojami, kiedy zaczyna się szosa przełożona mówi:
- No moje kochane siostry, dosyć tego dobrego zakładamy siodełka!!!
Oceń dowcip #4502:
Podziel się:
Przychodzi Baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, mam wodę w kolanie.
A doktor na to:
- A ja cukier w kostce.
Oceń dowcip #3982:
Podziel się:
Rzecz się dzieje w przedszkolu:
Jasiu siedzi na nocniku z powiększonymi oczami i płacze
-przechodzi jakiś rodzic i pyta :
czego Jasiu płaczesz
-bo pani powiedziała,że jak zrobimy kupki to pójdziemy na spacer
i co nie możesz biedny zrobić
-zrobiłem tylko Kaziu mi ukradł
Podziel się: