Dzieci wybierają zawody aktorek, piosenkarzy, strażakó Dowcip #51582 Dzieci wybierają zawody aktorek, piosenkarzy, strażaków, policjantów itp.
Tylko Jaś mówi, że chciałby zostać św. Mikołajem.
- Czy dlatego Jasiu, że roznosi prezenty? - pyta nauczycielka.
- Nie. Dlatego, że pracuje raz w roku.
Podziel się:
Dodano: 22.04.19
Przychodzi młody chłopak do lekarza.
- Panie doktorze. Mam jedno jądro sine.
Lekarz zbadał i mówi:
- Uuuu, rak! Trzeba amputować.
Szybko wykonał operację i pożegnał się z pacjentem.
- Panie doktorze, to znowu ja. Teraz mam drugie jądro całe sine.
- Rak! Trzeba amputować.
Nazajutrz znów ten sam chłopak.
- Niestety panie doktorze. Przeniosło sie na mój interes. Lekarz nie dowierza, bada, bada i w końcu mówi:
- Eeee, panu to tylko dżinsy farbują...
Podziel się:
W Alejach Ujazdowskich w Warszawie idzie gość, a za nim drugi, który tamtemu kreci kijem w d*.*ie. Zatrzymuje go milicjant i pyta dlaczego on to robi. Gość odpowiada:
- A bo on ma przyjaźń polsko-radziecka w d*.*ie, a ja mu ja pogłębiam.
Oceń dowcip #3156:
Podziel się:
Dwie przyjaciółki pijane w sztok wracały do domu po imprezie. Postanowiły skrócić sobie drogę i przejść przez cmentarz. Nagle jednej zachciało się sikać. Zdjęła majtki, wysikała się między grobami, podtarła majtkami i je wyrzuciła. Druga poszła za jej przykładem, ale szkoda jej było fajnych majtek i podtarła się kokardą z jakiegoś wieńca. W końcu powolutku dotarły do domu.
Następnego dnia mąż jednej dzwoni do męża drugiej:
-Co nasze dziewczyny robiły w nocy? Moja wróciła kompletnie pijana i bez majtek!
A drugi:
-A co ja mam powiedzieć? Też przyszła pijana i bez majtek, a do tego miała wepchniętą w tyłek wstążkę z napisem "Nigdy cię nie zapomnimy, koledzy z siłowni"...
Podziel się:
Idzie spragniony człowiek przez pustynię.
Patrzy studnia.
Ucieszył się bardzo.
Podchodzi do niej zadowolony, patrzy, kartka z napisem kop 5 metrów.
Kopie, patrzy 2 kartka z napisem kop 10 metrów.
Kopie, patrzy 3 kartka, a na niej jest napisane kop 15 metrów.
Kopie, kopie patrzy 4 kartka.
Otwiera a tam pisze ha ha ha teraz już nie wyjdziesz.
Oceń dowcip #6119:
Podziel się:
Kica królik przez las i zobaczył tabliczkę "Misie".
Dalej skacze i mówi: poj*bane misie, poj*bane misie, poj*bane misie.
Wychodzi niedźwiedź a królik mówi:
- pojebało mi się, pojebało mi się.
Oceń dowcip #2512:
Podziel się:
Rozmawiają dwie blondynki:
- Wiesz, zastanawiałam się, jaki jest szczyt wrażliwości?
- Przeziębić się na skutek zimnego przyjęcia?
Oceń dowcip #5789:
Podziel się:
Przychodzi ksiądz po kolędzie do rodziny Jasia i oczywiście zadaje Jasiowi standardowy zestaw pytań:
- A ile masz lat?
- Siedem...
- A do kościółka chodzisz?
- Chodzę...
- Co niedziela?
- Co niedziela...
- Z całą rodziną?
- Z całą...
- A do którego?
- Do Carrefoura...
Oceń dowcip #2916:
Podziel się:
Po pracy mąż szybciuteńko biegnie do domu. Rzuca się w drzwiach na żonę, całuje ją, bierze na ręce, niesie do sypialni. Tam uprawiają dziki seks. Po igraszkach leżą i dyszą.
- Echhhh, kochana... I jak, rozpoznajesz mnie bez wąsów?
- Aaaa... to ty. Weź wynieś śmieci!
Podziel się:

Mały Jasio poszedł do sklepiku szkolnego i mówi:
- Poproszę gofera.
Pani sprzedawczyni na to:
- Nie mówi się gofera tylko gofra.
I tak przez cały miesiąc aż w końcu Jaś mówi:
- Poproszę gofra.
Pani sprzedawczyni na to:
- O, nareszcie się nauczyłeś poprawnie mówić.
A Jaś :
- Nie pierdziel tylko smaruj dżemerem!!!

Podziel się:
Przychodzi facet do salonu tatuażu:
- Chciałbym zrobić sobie tatuaż.
- A gdzie pan chciałby zrobić ten tatuaż?
- Noo... trochę się krępuję...
- Nie ma się czego wstydzić, klient nasz pan!
- Nie wiem jak to powiedzieć...
- Śmiało!
- Ale... nie będzie się pan śmiał?
- Panie, nie takie tatuaże już w życiu robiłem... a więc?
- Chcę zrobić tatuaż na... na jajkach.
- PISANKA! Trzeba było tak od razu mówić!
Podziel się:
Przychodzi królik do sklepu i mówi:
-Poproszę capustę
-Nie mówi się capusta tylko kapusta, zapamiętaj to sobie
Następnego dnia przychodzi i mówi:
-Poproszę 3 capusty
-Nie mówi się capusty tylko kapusty, jeśli jeszcze raz tu przyjdziesz i powiesz capusta to wezmę młotek i gwoździe i przybije ci uszy do ściany.
Następnego dnia przychodzi królik i mówi;
-Czy jest młotek?
-Nie, nie ma.
-A czy są gwoździe?
-Nie, nie ma.
-To poproszę capustę!
Oceń dowcip #4645:
Podziel się:
Brat Jan wstąpił do zakonu mnichów milczących. Już na wejściu przeor zakonu powiedział: 
- Witamy cię w naszych progach. Możesz robić w zasadzie co ci się podoba, ale nie możesz się odzywać, chyba że ja ci na to pozwolę. 
Po 5 latach przeor przychodzi do Jana i mówi: 
- Bracie Janie, dziś 5 rocznica twojego przyjścia do nas, więc możesz powiedzieć 2 słowa. 
- Niewygodne łóżko. 
- Dobrze, rozumiem, zajmiemy się tym. 
Wymienili mu łóżko na wygodniejsze. Znów minęło 5 lat i znów przychodzi przeor: 
- Bracie Janie, dziś 10 rocznica twojego przyjścia do nas, możesz powiedzieć 2 słowa. 
- Zimne jedzenie. 
- Dobrze, rozumiem, zajmiemy się tym. 
Zaczął dostawać ciepłe żarcie. 
Po kolejnych 5 latach przeor przychodzi i mówi: 
- Dziś mija 15 lat od kiedy postanowiłeś być z nami, możesz powiedzieć 2 słowa. 
- Chcę odejść. 
A przeor na to, smutnie kiwając głową: 
- Wiedziałem, że tak się to skończy. Od samego początku tylko narzekałeś i narzekałeś...
Podziel się: