Dziadek do Jasia-wiesz że wczoraj wleciały do mnie 4 muchy dw Dowcip #47982 Dziadek do Jasia-wiesz że wczoraj wleciały do mnie 4 muchy dwie żeńskie dwie męskie
na to Jasiu-a skąd wiesz
Dziadek odpowiada-bo dwie usiadły na telefonie a dwie na piwie
Podziel się:
Dodano: 22.12.16
Wędkarz opowiada kolegom o swoim ostatnim sukcesie wędkarskim. W pewnej chwili przerywa i mówi:
— Zresztą, co wam będę opowiadał... Kiedy wyciągnąłem tego suma, woda w jeziorze obniżyła się o pół metra.
Podziel się:
Przychodzi facet do burdelu i mówi:
- Macie murzynkę?
- Tak - odpowiada burdel mama.
- Dobra, biorę.
Facet zapłacił, poszedł do wskazanego pokoju i mówi do murzynki"
- Rozłóż nogi...
Ta rozłożyła nogi, on popatrzył, popatrzył.... i wyszedł.
Murzynka zapłakana wybiegła do burdel mamy i skarży się.
Burdel mama pyta gościa:
- Czy coś nie tak? Jakieś reklamacje?
- Nie, nie... - odparł koleś. My z Józkiem kładziemy kafelki i chciałem tylko zobaczyć jak wygląda różowa fuga na brązowej płytce...
Podziel się:
Jasio pyta kolegę:
- Powiedz mi, dlaczego, od pewnego czasu codziennie zjadasz dwa grejpfruty?
- Bo to oczyszcza ciało!
- To nie lepiej wziąć prysznic???
Oceń dowcip #4736:
Podziel się:
Jadą zakonnice na rowerach po kamieniach i się cieszą, a tu siostra przełożona mówi:
- Nie śmiać się bo wam siedzenia założę.
Oceń dowcip #5159:
Podziel się:
Przychodzi baca do kolegi chirurga i mówi:
- Wiesz Kazik pomóż, mam brzydką żonę! Weź ty jej zrób jakąś operację!
- Ja nie dam rady, ale pogadam z doktorami w Krakowie może się da, ale to będzie kosztować z jakieś dziesięć tysięcy.
Spotykają się po dwóch tygodniach.
Mówi lekarz Kazik:
- Tak jak mówiłem, da się załatwić, ino dziesięć patyków przynieś.
- A wiesz Kazik, już nie trzeba, gajowy zgodził się za pięć stówek odstrzelić.
Oceń dowcip #5623:
Podziel się:
Policjant złapał pingwiny, które niedawno uciekły z zoo.
Zatrzymuje jednego kierowcę:
- Panie zawieź pan te pingwiny do zoo.
- Ok.
Następnego dnia ten sam policjant zatrzymuje tego samego kierowcę.
Z tyłu siedzą pingwiny popijając colę z lodem.
- Panie, miał je pan zawieźć do zoo.
- Wczoraj tam byliśmy. Teraz jedziemy do kina, a potem na lody.
Oceń dowcip #5353:
Podziel się:

Zięć do teścia:
- Sssss?
- Sssss sssss!
Tłumaczenie:
- Jest żmija?
- Są obie.

Podziel się:
Czym się różni policjant od księdza?
- Ksiądz mówi: Pan z wami, a policjant: Pan z nami.
Podziel się:
Co robi ciągnik u fryzjera?
- Warkocze.
Oceń dowcip #4851:
Podziel się:
Siedzi inwalida bez nóg na wózku inwalidzkim i ogląda wystawę butów przed sklepem obuwniczym.
Przychodzi do niego właściciel i krzyczy:
- Co pan tak ogląda te buty? Niech pan wejdzie i sobie kupi.
Inwalidzie zrobiło się przykro bo przecież nie ma nóg, więc pojechał się zwierzyć przyjacielowi.
Na to przyjaciel:
- Trzeba było wstać i mu pierdutnąć!
Teraz tym bardziej inwalidzie zrobiło się przykro, więc pojechał do swojej żony i opowiedział jej o wszystkim.
Po czym ona mówi:
- Wypij setę to ćię na nogi postawi!
Oceń dowcip #3932:
Podziel się:
To był zimny listopadowy poranek.
Wacek z chęcią by poszedł już do domu.
Ręce mu zgrabiały i ogólnie było mu już zimno.
Nieduża renta skończyła się już jakieś cztery dni temu o czym przypominało mu doskwierające ssanie w żołądku.
Zimny wiatr zmarszczył wodę niedaleko nieruchomego spławika wędki...
- Chyba dzisiaj już raczej nic nie złapię - pomyślał Wacek i już miał zwijać tak zwany mandźur, gdy spławik zniknął pod wodą.
Wacek zaciął i już po chwili miał na haczyku sporych rozmiarów złotą rybkę.
- Ozdobna jakaś - pomyślał Wacek, gdy rybka odezwała się ludzkim głosem:
- Wacku! Wacku! Wypuść mnie, a spełnię twoje trzy życzenia!
Wieczorem po pewnej kawalerce rozszedł się apetyczny zapach..
Wacek z lubością wciągnął go w płuca.
Zadziwiające jak mu się ten węch wyostrzył odkąd ogłuchł 10 lat temu.
Oceń dowcip #5106:
Podziel się:
Policjant w nagrodę otrzymał wazon na kwiaty.
Przynosi go do domu i stawia na stole do góry nogami i mówi do zony:
- Patrz, jaki bubel mi dali.
- Masz rację, oddaj im - mówi żona.
Następnego dnia policjant idzie do komendanta, stawia wazon
otworem do blatu i mówi:
- Co to za nagroda? To bubel!
Komendant wziął wazon do ręki, obejrzał i mówi:
- Macie rację! Nie dość, ze nie zrobili otworu do włożenia
kwiatów, to jeszcze dno wycieli.
Oceń dowcip #4583:
Podziel się: