Dwóch myśliwych z Texasu polowało na łosie nad jeziorem na Alasce. Obaj upolowali piękne sztuki. Wrócili do samolotu którym przylecieli, a pilot mówi, że nie ma mowy, żeby wystartowali z oboma upolowanymi łosiami, jeden musi zostać.
- Bzdury ? krzyczy jeden z myśliwych ? Kiedy byliśmy tu w zeszłym roku pilot zabrał nas stąd a wcale nie miał większego samolotu niż twój. Tamten miał jaja i nie bał się polecieć!
Pilot się zdenerwował i powiedział:
- Do cholery, jeżeli on to zrobił to ja też potrafię. Nie latam gorzej niż inni!
Załadowali się, silnik na pełną moc i startują. Niestety nie wznieśli się nad drzewa na końcu jeziora. Zahaczyli o wierzchołki, samolot spadł i rozbił się. Żywi ale trochę połamani wyczołgują się z krzaków, a pilot potrząsnął głową i pyta:
- Gdzie jesteśmy?
Jeden z myśliwych podnosi się z ziemi i mówi:
- Powiedziałbym? że przynajmniej sto metrów dalej niż w zeszłym roku?
Oceń:
Zadowolonych ocen: 75%
Podziel się:

Zobacz podobne:

Na lekcji języka polskiego nauczyciel pyta:
- Czym będzie wyraz "chętnie" w zdaniu: "uczniowie chętnie wracają do szkoły po wakacjach"?
Zgłasza się Jasio:
- Kłamstwem, panie profesorze...
Oceń:
Podziel się:
Kategorie: Kawały o Jasiu

Do pokoju hrabiego wchodzi lokaj i mówi:
- Panie hrabio, znowu przyszedł ten żebrak, który twierdzi, że jest Pana bliskim krewnym i że może tego dowieść.
- To chyba jakiś idiota ?
- Ja też tak pomyślałem, ale to jeszcze nie dowód!
Oceń:
Podziel się:
Kategorie: Dowcipy o Hrabim

Dzieci podchodzą do hrabiego spacerującego po parku i wskazując na zamek pytają:
- Czy Pan mieszka w tym zamku?
- Tak
- A czy tam nie ma żadnego straszydła ?
- Nie ma. Jestem jeszcze kawalerem.
Oceń:
Podziel się:
Kategorie: Dowcipy o Hrabim

Spotyka się dwóch sąsiadów. Jeden mówi:
- Czy ty wiesz, Franek, że moja świnia mówi po francusku?
- Chyba jesteś pijany, albo zwariowałeś!
- Nie wierzysz? Założymy się ?
Sąsiedzi poszli do chlewa do świni mówiącej po francusku. Jej właściciel pyta:
- Kaśka, umiesz mówić po francusku ?
Świnia nic. Wtedy chłop ją kopnął, a świnia:
- łi, łi łi !

Oceń:
Podziel się:
Kategorie: Kawały o Zwierzątkach, Dowcipy O Zwierzętach

Wpada rasowy Rusek z budowy i zamawia szklankę spirytusu. Barman otwiera lodówke, wyjmuje zamrożoną butelkę i nalewa do szklanki. Rusek wypija robi ?huuu? i nic.
Murzyn krzyczy:
- Dla mnie to samo!
Barman nalewa, murzyn wypija, zaczyna się skręcać, wymiotować kaszleć, łzy mu ciekną, a Rusek klepie go po plecach i pyta:
- Szto małpa, za zimne??
Oceń:
Podziel się:
Kategorie: Dowcipy O Murzynach

Spotyka Edyp Syzyfa i mówi:
-Hi, rolling stone!
A Syzyf na to:
-Hi, motherfucker!
Oceń:
Podziel się: