Drogówka zatrzymuje kierowcę Dowcip #50712 Drogówka zatrzymuje kierowcę. Koniec końców, gliniarz pyta:
- Czemu pan jest pijany?
- Żona urodziła.
- A co to za trup w bagażniku?
- Ojciec dziecka.
Podziel się:
Dodano: 15.07.16
- Jechał pan z prędkością 130 km/h. Nie przyszło panu do głowy, że może się pan zderzyć z innym samochodem?!
- Taa... Na chodniku?!
Podziel się:
Jasiu słucha pięciu piosenek:
Mniej niż zero,Jesteś szalona,Mocniej mocniej,Przeżyj to sam.
Przychodzi Jasio do szkoły pani Jasia się pyta:
- Jasiu ile jest zero plus zero?
- Mniej niż zero.
Pani mówi do Jasia:
- Jasiu do dyrektora.
A Jasio:
- Jesteś szalona.
Dyrektor bije już Jasia a Jasio:
- Mocniej, mocniej, mocniej.
Wychodzi Jasio od dyrektora koledzy się Jasia pytają:
- Jasiu jak było u dyrektora??
a Jasio:
- Przeżyj to sam.
Oceń dowcip #492:
Podziel się:
Kobieta powinna traktować mężczyznę jak psa:
1. Dobrze nakarmić...
2. Nie drażnić...
3. Wypuszczać na wieczór...
Oceń dowcip #2302:
Podziel się:
- Dlaczego ostatnio wszyscy w Wąchocku byli ubrani odświętnie?
- Bo w nocy była burza z błyskawicami i myśleli, że przyjechał fotograf.
Oceń dowcip #3193:
Podziel się:
Młode małżeństwo spaceruje po parku.
Patrzą na dwa pływające i tulące się do siebie łabędzie:
- Zosiu, a może byśmy zrobili to samo co one?
- Władek Ty chyba oszalałeś! Dla Twojej przyjemności nie będę tyłka w wodzie moczyć.
Oceń dowcip #4576:
Podziel się:

Jasiu szepcze tacie na ucho:
- Jak dasz mi dziesięć złotych, to powiem Ci, co mówi mamie pan listonosz jak jesteś w pracy.
Ojciec wyjmuje 10zł i daje synowi.
- I co, Jasiu? Co mówi?
- Mówi: - "Dzień dobry. Poczta dla pani".

Podziel się:
W windzie stoi facet i blondynka.
Facet się pyta:
- Na drugie?
- Iwona.
Oceń dowcip #143:
Podziel się:
- Dlaczego bijesz tego małego chłopca?
- Bo nazwał mnie grubasem!
- I co, myślisz, że od tego schudniesz?
Oceń dowcip #5772:
Podziel się:
Żona do męża:
- Wiesz? Dzisiaj mi się poszczęściło! Idę obok zsypu na śmieci,
patrzę a tam para pantofelków stoi. A jakie piękne! Przymierzam - mój rozmiar!
Mąż:
- Taaa... Poszczęściło Ci się.
Po paru dniach żona znowu mówi:
- Słuchaj, idę do domu, a u nas na podjeździe, na żywopłocie,
futro z norek wisi. Przymierzam - mój rozmiar!
Mąż kręci głową z podziwem:
- Szczęściara z Ciebie. A ja - popatrz - nie wiem czemu,
ale szczęścia nie mam. Wyobraź sobie, wkładam wczoraj rękę pod
poduszkę, wyciągam bokserki, przymierzam - i k...a nie mój rozmiar!!
Oceń dowcip #4979:
Podziel się:
Dentysta naprawia pacjentowi zęby.
Po pewnej chwili pyta:
- Jak tam zdrowie żony?
- Aghagehe - usiłuje powiedzieć pacjent z otworzoną buzią.
- A no to dobrze, że zdrowa - odpowiada lekarz.
Minęła kolejna chwila, dentysta pyta:
- A słyszałem, że córka zdała prawo jazdy?
- Ahgaghega - odpowiada z trudem pacjent.
- Aha, no to fajnie.
Już pacjent schodzi z fotelu i pyta:
- No to kiedy kolejna wizyta?
- Słucham?
- Kiedy następna wizyta?
- Co pan mówi?
- Aghaghe gha haga - bełkocze koleś.
- Aaaa w czwartek.
Oceń dowcip #5497:
Podziel się:
Gdy Mikołaj się dobija,
otwórz szybko daj mu w ryja,
wpuść do domu urwij jaja,
bij po zębach Mikołaja,
złam mu nogi i kręgosłup,
niech nie wkurza innych osób.
Oceń dowcip #2788:
Podziel się:
Z polowania wracają Rosjanie, ciągnąc za sobą niedźwiedzia. Zauważa ich Amerykanin i wskazując na misia pyta:
- Grizli?
- Niet, strelali!
Podziel się: