Do psychiatry przyszła jego stała pacjentka
- Co słychać? Czy są jakieś zmiany, jeśli chodzi o Pani kleptomanię ?
- Tak Panie doktorze. Wcześniej przynosiłam do domu, co mi wpadało do rąk, teraz biorę tylko cenniejsze przedmioty
Oceń:
Zadowolonych ocen: 0%
Podziel się:

Przychodzi facet do psychologa.
- Panie doktorze miałem dziwny sen. Śniła mi się moja matka, która stała odwrócona do mnie tyłem. Kiedy się obróciła, okazało się, że ma pana twarz. Obudziłem się zlany zimnym potem. Nie mogłem zasnąć, więc wypiłem puszkę coli i pobiegłem do pracy. Panie doktorze, mógłby mi pan wytłumaczyć znaczenie mojego dziwnego snu?
Psycholog myśli przez chwilę, notuje coś w swoim notesie, po czym mówi:
- Puszka coca-coli? I to ma być śniadanie, młody człowieku?
Oceń:
Podziel się:
Kategorie: Kawały o Lekarzach, Dowcipy O Pracy, Dowcipy O psychologach

- Dlaczego Małyszem zajmują się trzy osoby: trener, fizjolog i psycholog?
- Pierwszy mówi mu, jak ma skakać, drugi mówi mu, jak ma ćwiczyć, a trzeci uczy go, jak ma sobie radzić z samotnością w czasie lotów.
Oceń:
Podziel się:
Kategorie: Dowcipy O Małyszu, Dowcipy O psychologach

W szpitalu psychiatrycznym idzie pacjent ze szczoteczką do zębów na smyczy.
Przechodzący lekarz mówi do niego:
- O...jaki ładny piesek, panie Nowak.
- Co pan, panie doktorze, zwariował pan? Przecież to szczoteczka do zębów!
Lekarz trochę zmieszany poszedł do gabinetu, a świr na to (do szczoteczki na smyczy):
- Widzisz Azor, jak żeśmy pana doktora w konia zrobili?
Oceń:
Podziel się:
Kategorie: Kawały o Lekarzach, Dowcipy O psychologach, Dowcipy O Wariatach