Czym się bawi kot u psychiatry?  – Kłębkiem nerwów. Dowcip #177 Czym się bawi kot u psychiatry?
- Kłębkiem nerwów.
Oceń dowcip #177:
Podziel się:
Dodano: 27.08.14
Leży facet z plecakiem na łące, dookoła latają muchy. Co jest w plecaku?
- Spadochron
Podziel się:
Wieczorem student uczył się strasznie do matury.
Nazajutrz dostał kartkę i podpisuje się - Jan Archeminiwiriłokotoczerepepenczewiczakowski.
Zrospaczony mówi sam do siebie:
- Kurcze nic nie pamiętam, bo uczyłem się mojego nazwiska.
Oceń dowcip #4477:
Podziel się:
Jasio przychodzi do domu, ma urodziny. Dostaje rower. Jasio się pyta:
- mogę na nim pojeździć?????
- tak możesz-odpowiada mama.
Jedzie i krzyczy:
- mamo, mamo jadę bez jednej ręki. Mamo, mamo jadę bez drugiej ręki. Mamo, mamo jadę bez dwóch rąk. Mamo, mamo jadę bez zębów!
Podziel się:
Jest dwóch Policjantów ...
Jednemu chce się srać, ale nie ma papieru, więc na to drugi policjant:
- weź 10 zł i się podetrzyj.
On poszedł się załatwić, wraca... cała ręka brudna od kupy.
Ten się pyta:
- co się stało?
- miałem tylko 9,50
Oceń dowcip #1798:
Podziel się:
Pani w szkole pyta Jasia:
- Co wybrałby baran, gdyby postawiono przed nim wiaderko wody i wiaderko wódki?
A Jasiu na to:
- Wodę!
Pani:
- Świetnie! A dlaczego?
Jasiu:
- Bo to baran!
Podziel się:
Jak blondynka zabija karpia na wigilię?
Topi go.
Oceń dowcip #102:
Podziel się:
Pewnego dnia w wiosce Indian przychodzi do szamana jeden z ludzi i mówi:
- Czarownik, czarownik, wódz umiera!
- Umyjcie go w błocie - powiedział.
Za godzinę przychodzi ten sam człowiek i mówi:
- Czarownik, to nie pomaga!
- Nałóżcie mu jaja na oczy - powiedział.
Za pół godziny przychodzi ten sam człowiek i mówi:
- Czarownik, wódz umarł!
- A nałożyliście mu jaja na oczy?
- Dociągnęliśmy tylko do pępka.
Oceń dowcip #5339:
Podziel się:
Przychodzi Zajączek do sklepu niedźwiedzia:
- Dzień dobry czy są zgniłe marchewki?
- Nie ma - odpowiada niedźwiedź
Następnego dnia...
- Dzień dobry czy są zgniłe marchewki?
Sytuacja powtarza się kilkanaście razy... w końcu któregoś dnia niedźwiedź postanowił załatwić dla zajączka zgniłe marchewki...
- Dzień dobry czy są zgniłe marchewki? - pyta zając
- Są! - odpowiada niedźwiedź
- SANEPID!!!
Oceń dowcip #2220:
Podziel się:
Facet próbował połączyć się z serwerem WWW Watykanu.
Otrzymał odpowiedz:
"Host is not responding".
Oceń dowcip #957:
Podziel się:
Dwóch żuli stoi pod sklepem. Zostało im 3 zł, nikt nie chce dać im na "chleb". Nijak nie idzie się za to napić. Nagle jeden wpada na pomysł:
- Kupimy sobie hot-doga...
- Co ty teraz o jedzeniu mi tu, pić się chce....
- Czekaj! Kupimy hot-doga, wyjmiemy parówkę, resztę wyrzucimy...
- No pewnie! Jeszcze będziemy wyrzucać!
- Czekaj! Parówka nam się przyda. Wejdziemy do jakiego baru, zamówimy parę drinów, a jak przyjdzie do płacenia, rozepnę rozporek, wysunę tą parówkę, ty zaczniesz ją ssać... Wyrzucą nas jak nic! A co wypijemy, to nasze!
- Może to i jest jakiś pomysł.
I tak też zrobili. Poszli do baru, popili, przyszło do płacenia. No to jeden rozpiął rozporek, wysunął parówkę, drugi na kolana i ssie. Wyrzucili ich od razu. W jednym barze się udało, no to powtórzyli numer w drugim, trzecim, czwartym... Przy piątym barze ten drugi mówi:
- Teraz się zamieniamy. Mnie już kolana bolą od tego ciągłego klękania.
- A co ja mam powiedzieć? Zostawiłem parówkę w pierwszym barze.
Podziel się:
Wchodzi dwóch policjantów do księgarni i jeden mówi:
- Poproszę zeszyt w kółka
Na co drugi:
- Kolega jest nowy. A ja poproszę globus Polski.
Oceń dowcip #3694:
Podziel się:
- Mamusiu spójrz tamten pies wygląda zupełnie jak wujek Marian.
- Synku, nie wypada robić takich uwag.
- Myślisz mamo, że ten pies zna wujka Mariana i mógłby to usłyszeć?
Oceń dowcip #382:
Podziel się: