Czterech kumpli postanowiło się zabawić, więc spalili trochę Dowcip #48155 Czterech kumpli postanowiło się zabawić, więc spalili trochę trawki i postanowili pojeździć maluchem po mieście. Jeżdżą tak po mieście, w końcu wpadli na rondo i kręcą się na nim w kółko żeby faza była lepsza. No ale trochę się to im znudziło wiec dla odmiany zaczęli jeździć po tym rondzie do tyłu. W pewnym momencie łup, walnęli w drugi samochód.
Przerażeni siedzą dalej w samochodzie i nie wychodzą. Zaraz zjawiła się policja (tak to jest, jak są potrzebni to ich nie ma a tu chwila moment i już byli), blisko miała bo na następnym skrzyżowaniu jest komisariat.
Chłopaki dalej przerażeni siedzą w tym aucie i nie wychodzą, w końcu podchodzi do nich policjant i mówi: "Spokojnie chłopaki, nie bójcie się, koleś ma 2 promile i jeszcze mówi, że jechaliście do tyłu."
Podziel się:
Dodano: 13.04.16
Urodziło się dziecko geniusz.
Ledwo wyszło na świat i już podaje definicje matematyczne.
Pytają go o pierwiastek z 4.
- 2.
- Ile jest 45 * 23?
- 1035.
Lekarze stwierdzają, że trzeba wyciąć lewą półkulę mózgu.
Wycieli. Budzi się niemowlę i znowu pytają:
- Jaki jest pierwiastek z 81?
- 9.
- Ile jest 5 do kwadratu?
- 25.
Lekarze wycinają mu prawą półkulę mózgu.
Niemowlak budzi się po operacji.
Sypie tępymi oczkami na wszystkich i mówi po pewnym czasie:
- Dokumenciki do kontroli!
Oceń dowcip #3077:
Podziel się:
Co śpiewa człowiek, który idzie przez pustynię?
Ciągle pada...
Oceń dowcip #608:
Podziel się:
Po zebraniu feministek żona przychodzi do domu i mówi do męża:
- Od dziś to ja jestem głową rodziny!
Mąż słysząc co mówi żona dał jej w łeb.
Po 10 minutach przychodzi sąsiad i widzi, że kobieta leży na środku pokoju, więc pyta co się stało.
Na to jej mąż odpowiada:
- Jest głową rodziny, może leżeć gdzie chce.
Oceń dowcip #2942:
Podziel się:
Jasio przychodzi do lekarza i mówi:
- Cześć łysy dziadku!
Doktor odpowiada:
- Cześć mały i głupi smarkaczu!
- No dobrze co ci dolega? - pyta się doktor Jasia
- Nic, a ma mi coś dolegać?
- No pewnie przecież to lekarz
- Super! Przy okazji.. poproszę:
- KILO SERA...
- 10 LITRÓW MLEKA
- 9 CZEKOLADEK I 6 PACZEK KONDOMÓW
Oceń dowcip #1774:
Podziel się:
Dlaczego blondynka nie je ogórków kiszonych?
Bo jej się głowa do słoika nie mieści.
Oceń dowcip #3837:
Podziel się:

Dzwoni telefon. Mąż mówi do żony blondynki:
- Jak do mnie, to powiedz, że nie ma mnie w domu.
Żona odbiera i mówi:
- Mąż jest w domu...
Mąż:
- Czemu tak powiedziałaś, przecież mówiłem?
- Bo to był telefon do mnie! - odpowiada żona.

Podziel się:
Murzynowi, góralowi i ślązakowi urodziły się dzieci.
Mieli je odebrać ze szpitala.
Pierwszy na salę wchodzi ślązak - bierze murzyna pod pachę, ucieka i gada sam do siebie:
- pier**lę, górola nie będę ryzykować.
Oceń dowcip #5879:
Podziel się:
Sąsiadom Jasia urodziło się dziecko. Niestety, dziecko urodziło się bez uszek.
Kiedy sąsiadka z dzieckiem wróciła ze szpitala do domu, rodzice Jasia zostali zaproszeni żeby zobaczyć dziecko.
Przed wyjściem z domu tata bierze Jasia na bok i mówi:
- Mały Franek urodził się bez uszek. Jak coś wspomnisz na ten temat, albo użyjesz nawet słowa uszy, to po powrocie do domu dostaniesz lanie jakie długo popamiętasz!
Mały Jasio kiwnął głową i poszli. Kiedy Jasio zobaczył Franka krzyknął:
- Ojej jakie piękne dziecko!
- Dziękuję Jasiu - powiedziała sąsiadka, - a dlaczego tak ci się podoba?
- No ma piękne raczki i nóżki i nosek i piękne duże oczy - mówi Jasio, dodając:
- Czy wszystko w porządku z jego wzrokiem?
- Och tak! odpowiada dumna sąsiadka - Doktor powiedział że ma świetny wzrok, 10/10.
- To dobrze - odpowiada Jasio. - Bo miałby przejebane gdyby musiał nosić okulary.
Podziel się:
Co można z jednej strony lizać, a z drugiej przyklepywać?
- Znaczek!
Oceń dowcip #114:
Podziel się:
Wchodzi Jasio do klasy kładzie nogi na ławkę i krzyczy:
- siema wszystkim.
Na to pani:
- Jasiu wyjdź za drzwi i wejdź jeszcze raz tak jak to robi twój ojciec kiedy wraca z pracy.
Na to Jasio wychodzi i jeszcze raz wchodzi:
- Cześć stara ropucho nie spodziewałaś się mnie tak wcześnie.
Oceń dowcip #2898:
Podziel się:
Siedzą 3 mrówki na drzewie i idzie słoń.
Zaczynają go przezywać:
- Ty huju, mama Cię nie kocha idź stąd!
A słoń:
- Jeszcze raz będziecie przezywać to zrzucę Was z drzewa.
Idzie znowu i mrówki go znowu przezywają:
- Ty gruby fiucie, idź bo nam się rzygać chce.
Słoń się rozpędził uderzył w drzewo.
2 mrówki mocno się trzymały a trzecia spadła słoniowi na kark.
Te 2 krzyczą do trzeciej:
- Uduś ch*ja, uduś!
Oceń dowcip #3703:
Podziel się: