– Córeczko nie chodź codziennie na tą dyskotekę, jeszcze tam Dowcip #5892 - Córeczko nie chodź codziennie na tą dyskotekę, jeszcze tam ogłuchniesz!!!
- Nie dziękuje, już jadłam......
Oceń dowcip #5892:
Podziel się:
Dodano: 31.10.14
Jasiu zapisał się do wojska, kierownik mówi:
- W tył zwrot!
Jasiu zwymiotował do tyłu.
Oceń dowcip #2316:
Podziel się:
Idą trzy tampony przez pustynie i śpiewają:
- Było nas trzech w każdym z nas inna krew.
Oceń dowcip #2130:
Podziel się:
Siedzi dziadek w pokoju i myśli. Podchodzi do niego babka i się pyta:
- Co ty stary tak myślisz?
- A bo zapomniałem jak się nazywam.
- O stary sklerotyk się znalazł, nie wie jak się nazywa. Ja to pamiętam wszytko jeszcze z przed Pierwszej Komunii, a Ty stary zgredzie nawet nie wiesz jak się nazywasz.
- To jak się nazywam?
Babka siedzi, myśli aż w końcu mówi:
- Ale to dziś potrzebujesz wiedzieć?
Podziel się:
Polaka, Ruska i Niemca złapał diabeł. Diabeł im powidział że mają przynieść jakiegoś kwiatka.
Polak przyniósł stokrotkę.
Niemiec przyniósł różę.
Diabeł im to kazał wsadzić w d*pę.
Polak wsadził i nic.
Diabeł się pyta Niemca:
- Dlaczego płaczesz?
On odpowiada:
- Bo mnie boli.
- A dlaczego się śmiejesz?
- Bo rusek niesie kaktusa!
Oceń dowcip #4665:
Podziel się:
20 policjantom zrobiono test na inteligencję - mieli włożyć odpowiedni klocek do odpowiedniej dziury (np. klocek w kształcie walca do dziury w kształcie koła).
Wyniki testu były zdumiewające:
- 3 policjantów wykazało się nadspodziewaną inteligencją, a 17 nadspodziewaną siłą...
Oceń dowcip #3051:
Podziel się:
Polak i Anglik spierają się który język jest trudniejszy: polski czy angielski. Anglik mówi:
- U nas pisze się William Shakespeare, a czyta się Łiliam Szekspir. Na to Polak:
- A u nas pisze się Bolesław Prus, a czyta się Aleksander Głowacki.
Podziel się:
Czterech kumpli spotyka się po wielu latach. Jeden z nich poszedł zamówić coś do picia, natomiast pozostali zaczynają rozmawiać o swoich synach. Pierwszy mówi:
- Jestem taki dumny z mojego syna. Zaczął pracę jako goniec, wieczorowo skończył studia. Po paru latach został dyrektorem, a następnie prezesem firmy. Stał się tak bogaty, że swojemu przyjacielowi na urodziny podarował super luksusowego mercedesa.
Drugi opowiada:
- Ja też jestem bardzo dumny z mojego syna. Zaczął pracę jako steward w samolocie. Po niedługim czasie stał się pilotem. Założył spółkę z paroma wspólnikami i otworzył własne linie lotnicze. Dzisiaj jest tak bogaty, że swojemu przyjacielowi na urodziny podarował mały samolot dwusilnikowy Cessna.
Trzeci opowiada:
- Nie wyobrażacie sobie, jaki ja jestem dumny z mojego. Studiował inżynierię. Otworzył firmę budowlaną i zarobił miliardy. Pomyślcie, że na urodziny swojego przyjaciela podarował mu cudowną willę z basenem 1500m.
Tymczasem wraca czwarty kumpel i pyta, o czym rozmawiali. Opowiadają, że o synach, pytając go jednocześnie o jego syna.
- Mój syn jest gejowym żygolakiem. Utrzymankiem bogatych gejów. W ten sposób zarabia na życie!
Przyjaciele:
- Biedaczek, jakie nieszczęście!
- Jakie tam nieszczęście, cudownie mu się żyje! Wyobraźcie sobie, że w tym roku na urodziny od swoich trzech kochanków dostał: mercedesa, prywatny samolot i willę z basenem. A wasi synowie co robią ciekawego?
Podziel się:
Jasiu wziął pudełko zapałek.
Zapala, zapala i dopiero siódmą zapałkę udało mu się zapalić.
- no nareszcie - mruczy do siebie - jedna dobra! Zostawię ją sobie na jutro na rozpałkę.
Oceń dowcip #1269:
Podziel się:

Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, nie piję, nie palę, nie używam; czy w związku z tym będę dłużej żył?
- Teoretycznie - tak, ale po co?!

Podziel się:
Ponieważ Pan Bóg interesuje się losem studentów, na początku tego semestru posłał Ducha Św. na Ziemię, aby ten zdał mu relację, jak to studenci się uczą.
Duch Św. rzekł:
- AWF nic nie robi, medycyna kuje, polibuda chleje.
Po pewnym czasie Pan Bóg znowu poprosił Duch Św. o sprawdzenie co dzieje się ze studentami:
- AWF zaczyna się uczyć, medycyna kuje, polibuda chleje.
Ostatnio znowu była wizyta Ducha Św. wiadomo - sesja.
- I cóż porabiają nasi studenci? - spytał Pan Bóg.
- AWF się uczy, medycyna kuje, polibuda modli się.
- I oni zdadzą! - rzekł Bóg.
Oceń dowcip #2020:
Podziel się:
Młoda blondynka modli się wieczorem:
-Panie Boże spraw aby Wiedeń był stolicą Francji...
-Co Ty wygadujesz córeczko? Czemu Wiedeń miałby być stolicą Francji
-Bo tak napisałam na klasówce z geografii.
Oceń dowcip #1709:
Podziel się:
Wiosna. Mały niedźwiadek wytacza się z jaskini. Jest wychudzony, ledwie
stoi na łapkach, oczka ma podkrążone... Zaniepokojona mama-niedźwiedzica
pyta:
- Synku, co się stało? Czy na pewno na całą zimę poddałeś się
hibernacji, jak prosiłam?
- Hibernacji? Myślałem, że powiedziałaś masturbacji...
Podziel się: