– A co ty taka humorzasta od rana? – Ech, nie mam nastroju Dowcip #49771 - A co ty taka humorzasta od rana?
- Ech, nie mam nastroju.
- Powiedz, ale tak z ręką na sercu, ważyłaś się?
Podziel się:
Dodano: 28.11.19
Kowalska chwali się sąsiadce:
- Doprowadziłam do tego, że mój stary pali tylko po dobrym obiedzie.
- To wspaniale. Jeden papieros na rok jeszcze nikomu nie zaszkodził...
Oceń dowcip #1772:
Podziel się:
Przechodzi dzielnicowy przez ulicę, na drzewie papuga krzyczy do niego:
- Dzielnicowy!
- Co?
- Ty durniu.
Następnego dnia przechodzi przez ulicę znowu na drzewie papuga krzyczy:
- Dzielnicowy!
- Co?
- Ty durniu.
Następnego dnia przechodzi przez ulicę znowu na drzewie papuga krzyczy:
- Dzielnicowy!
Wkurzony dzielnicowy odpowiada podniesionym głosem:
- Papuga, jak jeszcze raz tak mnie nazwiesz to ci wszystkie pióra z d*py powyrywam!!
Następnego dnia przechodzi a na drzewie papuga krzyczy:
- Dzielnicowy!
- Co !!!!!!!!!!!!
- Ty wiesz co!
Oceń dowcip #540:
Podziel się:
Pijany gość do kasjerki:
- ale pani jest brzydka!
- a pan jest pijany!
- taa ale ja wytrzeźwieje...
Podziel się:

Baca trzyma swoją teściową nad przepaścią i tak rzece:
- Mój dziad zarąbał swoją teściową ciupaską, mój ojciec swoją teściową powiesił, a jo Cie kochom to Cie puscom wolno!

Podziel się:
Lew chciał poznać dokładną wagę każdego zwierzaka.
Bierze więc notes i idzie do antylopy:
- Antylopa, ile ważysz?
- 80 kilo.
- Zapisane.
Idzie do krokodyla:
- Krokodylu, ile ważysz?
- 110 kilo.
- Zapisane
Idzie do zajączka:
- Zając, ile ważysz?
- 60 kilo.
Lew, nieco poddenerwowany znów pyta:
- Zając, ile ważysz?
- 60 kilo.
- Zając, bez jaj, ile ważysz?
- A bez jaj to jakieś 2 kilo.
Oceń dowcip #2229:
Podziel się:
Wiecie co dostaje górnik po śmierci?
3 dni urlopu, a potem z powrotem pod ziemię...
Oceń dowcip #4449:
Podziel się:
Spotyka Beduin na pustyni białego. Biały ma na ramieniu papugę, a Beduin węża wokół szyi.
- Te, biały...- mówi Beduin - skąd jesteś ?
- Z Polski.
- Słyszałem, że wy tam nieźle chlejecie, może wypijemy razem?
- No to polej!
Wypili jednego i nic, Beduin nie wierzy i pyta:
- A drugiego wypijesz?
- Wypiję!
Nalał drugiego, Polak wypił i nic.
- A trzeciego wypijesz?
- Wypiję!
Nalał znowu, wypili Polak tylko rękawem otarł gębę, a Beduin już podchmielony:
- A czwartego?
A na to papuga:
- I czwartego, i piątego, i wp***dol dostaniesz, i tego robaka Ci zjemy...
Podziel się:
Gosciu opowiada o polowaniu.
-Ostatnio bylem w Afryce na polowaniu
-I co zes tam upolowal?
-Eee... Same nołplisy...
-Jakie nołplisy?!
-No jak mierzylem do nich to krzyczaly tak: "Noł Plis, Noł Plis"
Podziel się:
Warszawiak poluje na kaczki na Mazurach. Udało mu się ustrzelić jedną na polu należącym do najbogatszego we wsi chłopa. Ten, widząc jak "miastowy" oddala się z ptakiem, podbiega do niego i mówi:
- Panie, to moje pole i moja kaczka!
- Ale to ja ją ustrzeliłem! - protestuje warszawiak, odbezpieczając flintę.
- No dobra, musimy rozstrzygnąć ten problem zgodnie z chłopską tradycja - odpowiada sołtys.
- To znaczy jak? - pyta warszawiak.
- Kiedy chłopy się kłócą, to się kopią w czułe miejsca. Ten, który wytrzyma więcej kopniaków - wygrywa - wyjaśnia kmieć.
- Zaczynaj! - mówi warszawiak i chłop kopie go z całej siły w jaja.
Warszawiak pada na ziemie, wyje z bólu i dopiero po kilku minutach, blady jak ściana, wstaje na nogi i szepce:
- Teraz... teraz chamie.. moja kolej!
- A bierz pan tę kaczkę i spierdalaj.
Podziel się:
Jak odróżnić łabędzia od łabędzicy?
Trzeba rzucić kawałek chleba.
Jak zjadł to on a jak zjadła to ona.
Oceń dowcip #1557:
Podziel się:
- Dlaczego blondynki nie lubią oranżady w proszku?
- Bo nie wiedzą, jak wlać pół litra wody do tej małej torebeczki...
Oceń dowcip #1719:
Podziel się:
- Przychodzi baba do sklepu i mówi:
- Po ile jest ta gazeta?
- Która?
- Ta za 2.50 zł.
Oceń dowcip #3047:
Podziel się: