Przychodzi facet do burdelu i mówi:
– Macie murzynkę?
– Tak – odpowiada burdel mama.
– Dobra, biorę.
Facet zapłacił, poszedł do wskazanego pokoju i mówi do murzynki”
– Rozłóż nogi…
Ta rozłożyła nogi, on popatrzył, popatrzył…. i wyszedł.
Murzynka zapłakana wybiegła do burdel mamy i skarży się.
Burdel mama pyta gościa:
– Czy coś nie tak? Jakieś reklamacje?
– Nie, nie… – odparł koleś. My z Józkiem kładziemy kafelki i chciałem tylko zobaczyć jak wygląda różowa fuga na brązowej płytce…

Zagłosuj:
Zadowolonych ocen: 100%
Podziel się:

Spotykają się dwaj kumple ze studiów.
– Wiesz co, Stasiek? Jak sobie pomyślę jaki ze mnie inżynier, to aż się boję iść do lekarza!!!

Zagłosuj:
Zadowolonych ocen: 100%
Podziel się:

Rodzice w dzisiejszych czasach mają dwa zmartwienia:
1) Co ściąga syn.
2) Co udostępnia córka.

Zagłosuj:
Zadowolonych ocen: 100%
Podziel się:

Sprawa rozwodowa. Sędzia pyta żony:
– Nie rozumiem: o co ma pani pretensje do męża? Przecież mają państwo wszystko: dom, dzieci, samochody?
– Wysoki sądzie, on mnie nie zadowala!
Kobiecy głos z sali:
– Wszystkie zadowala, a jej nie!
Męski głos z sali:
– Jej to nikt nie zadowoli.

Zagłosuj:
Zadowolonych ocen: 100%
Podziel się:

Po kilkumiesięcznej namiętnej znajomości dziewczyna pyta swojego wybranka:
– Znamy się już tak długo. Czy nie powinieneś przedstawić mnie swojej rodzinie?
– Jak sobie życzysz. Ale w tym tygodniu to jest niemożliwe. Żona z dziećmi wyjechała do teściów.

Zagłosuj:
Zadowolonych ocen: 100%
Podziel się:

Żona wyjechała w delegację. Mąż rankiem bierze dzieciaka i wiezie do
przedszkola.
– To nie nasze dziecko ? mówi przedszkolanka.
Jadą do drugiego.
– Nie znamy pana synka ? słyszy w drugim.
Jadą do trzeciego, czwartego? wszędzie tak samo. Nie znają dzieciaka.
W końcu młody nie wytrzymał:
– Tato, zaliczamy jeszcze tylko jedno przedszkole i jedziemy do szkoły, bo
się w końcu na lekcję spóźnię!

Zagłosuj:
Zadowolonych ocen: 100%
Podziel się:

– Dzień dobry, rozmawiam z panem Kwaśniakiem?
– Tak.
– Panie Aleksandrze, tu salon Toyoty.
– No?
– Nadszedł pański samochód, może pan odebrać.
– Jaki znowu, samochód?
– Toyota Prado.
– Jaka kurna, Toyota Prado?
– No srebrzysta, metalic, zgodnie z życzeniem. Wniósł pan 70% zaliczki…
Aleksander, zakrywszy słuchawkę, rzucił za siebie:
– Rysiu, my tych pieniędzy nie przepili! Auto my kupili!

Zagłosuj:
Zadowolonych ocen: 100%
Podziel się:

– Mamo, idę na imprezę do kumpeli!
– Tylko wróć trzeźwa!
– Dobra, będę pojutrze.

Zagłosuj:
Zadowolonych ocen: 100%
Podziel się:

Czytajcie najnowszy numer “Cosmopolitan”, a w nim:
– jak poprawić humor szefowi,
– jak dumnie kroczyć ścieżką awansu,
– jak zostać pracownicą miesiąca oraz inne sekrety oralnego seksu.

Zagłosuj:
Zadowolonych ocen: 100%
Podziel się:

Mały Jasio ogląda z wielkim zainteresowaniem swojego siusiaka.
– Mamo, czy to mój mózg?
– Nie synku, jeszcze nie…

Zagłosuj:
Zadowolonych ocen: 100%
Podziel się: