Ojciec wysłał Jasia do sklepu po wódkę.
Wchodzi więc Jasiu do monopolowego i mówi:
– Poproszę wódkę.
-Takim małym dzieciom nie sprzedajemy alkoholu.
Zapłakany Jasiu wraca do domu i mówi do taty:
– Tato nie chcieli mi sprzedać wódki.
– Powiedz, że masz 18 lat, dwoje dzieci, twoja żona leży w szpitalu, a twój dowód osobisty utopił się w kiblu.
Na to szczęśliwy Jasiu zachodzi do sklepu i mówi
– Mam 2 lata, 18 dzieci, moja żona utopiła się w kiblu, a mój dowód osobisty leży w szpitalu.

Zagłosuj:
Zadowolonych ocen: 89%
Podziel się:

Ksiądz pyta na religii Jasia:
– Jasiu, gdzie mieszka Bóg?
– W mojej łazience.
– A czemu tak uważasz?
– Bo jak rano siedzę w łazience to mama woła: Boże! Siedzisz tam jeszcze?

Zagłosuj:
Zadowolonych ocen: 92%
Podziel się:

Mama pyta Jasia:
– Jasiu, dlaczego nie bawisz się już z Grzesiem?
– A ty byś chciała się bawić z kimś kto bije, pluje i przeklina?
– Nie.
– No właśnie, Grzesiu też nie chce.

Zagłosuj:
Zadowolonych ocen: 90%
Podziel się:

– Kto z was zrobił dobry uczynek?
– Mnie udały się dwa.
– Jakie Jasiu?
– W sobotę pojechałem do babci i babcia bardzo się ucieszyła.
– A drugi?
– W niedzielę wyjechałem od babci i babcia ucieszyła się jeszcze bardziej.

Zagłosuj:
Zadowolonych ocen: 88%
Podziel się:

Na lekcji biologii nauczycielka przeprowadza eksperyment.
Ma trzy dżdżownice.
Pierwszą wkłada do wódki czeka… robal zdechł.
Drugą wkłada do papierosa czeka…robal zdechł.
Trzecią zaś wkłada do wody czeka…robal żyje i pani pyta Jasia:
– Jasiu jaki z tego wniosek?
– Kto pije i pali ten nie ma robali.

Zagłosuj:
Zadowolonych ocen: 89%
Podziel się:

Jasiu poszedł do szkoły i pobił się z kolegą.
Kolega naskarżył to pani po czym Jasiu dostał uwagę.
Przychodzi do domu.
Ojciec leży pijany na kanapie.
Jasiu mówi:
– tato dostałem uwagę
– ooo synku jutro za karę do szkoły nie pójdziesz.

Zagłosuj:
Zadowolonych ocen: 88%
Podziel się:

Nauczycielka oddaje Jasiowi zeszyt z wypracowaniem domowym i mówi:
– Same błędy! Znów niedostateczny!
Jasio mruczy pod nosem:
– Biedny tato…

Zagłosuj:
Zadowolonych ocen: 86%
Podziel się:

Diabeł zgarnął Polaka, Ruska i Niemca i mówi :
– Przynieście coś do czyszczenia.
Polak przyniósł szczoteczkę do zębów, Niemiec szczotkę do czyszczenia kibla a rusek się nie pojawił.
Diabeł mówi:
– Teraz umyjcie zęby tym co przynieśliście.
Polak umył i nic.
Niemiec zaczyna beczeć i się śmieje.
– Czemu beczysz?
– Bo boli.
– A czemu się śmiejesz?
– Bo Rusek jedzie maszyną do czyszczenia ulic!

Zagłosuj:
Zadowolonych ocen: 93%
Podziel się:

Na lekcji rysunku pani pyta ucznia:
– Co rysujesz?
– Kozę na trawie.
– A gdzie ta trawa?
– Koza ją zjadła.
– Ale kozy też tu nie ma!
– A co miała tu robić, kiedy już nie ma trawy?

Zagłosuj:
Zadowolonych ocen: 84%
Podziel się: