Pewien facet usiłuje sprzedać swojego psa koledze.
- Kup go, to dobry interes! To pies, który mówi! Sprzedam ci go za 50 złotych!
- Pies, który mówi? Za 50 złotych? Żartujesz ze mnie?
Na to pies podnosi pysk i mówi:
- Błagam, kup mnie, nie chcę już dłużej zostać z tym człowiekiem, który mnie bije i nie daje mi jeść... Ach, proszę! Będę ci zmywał, robił zakupy, ale nie zostawiaj mnie z tym potworem!
Kolega aż oniemiał ze zdziwienia.
- Ależ ten pies rzeczywiście mówi! Głupi jesteś, że chcesz go sprzedać za jedyne 50 złotych.
Jest wart fortunę!! Dlaczego chcesz się go pozbyć?
- Bo mam go już dość! To nałogowy kłamca.

(3/5)

Idzie zając przez las, spotkał wilka, wilk mówi:
- Chodź się przejedziemy moją nową motorynką.
Jadą 40.
- Zając sikasz po nogach?
- Nie.
Jadą 80.
- No zając sikasz po nogach?
- Nie.
Następnego dnia podjeżdża zając nowym ścigaczem:
- Wsiadaj wilku, przejedziemy się.
Jadą 80.
- No wilk sikasz po nogach?
- Nie.
Jadą 140.
- No wilk sikasz po nogach?
- Nie.
Jadą 320km/h.
- No wilk sikasz po nogach?
A wilk:
- Nie
Na to zając:
- To teraz sraj bo nie mam hamulców

(3/5)